Kościół w Syrii nie chce umierać
Codzienność w Damaszku. Wolontariusze zbierają szpinak, który później zostanie za darmo rozdany potrzebującym w Tuszrin MOHAMMED BADRA /PAP/EPA

Kościół w Syrii nie chce umierać

Brak komentarzy: 0
RADIO WATYKAŃSKIE

publikacja 05.03.2016 21:49

„Kościół w Syrii nie chce umierać i z całej siły trzyma się nadziei” - powiedział maronicki arcybiskup Damaszku Samir Nassar.

Abp Samir Nassar brał udział w spotkaniu biskupów przyjaciół ruchu Focolari, zorganizowanym w Castelgandolfo. Katolicki hierarcha ze stolicy Syrii zwrócił uwagę na konkretne znaki tej nadziei.

„Na przykład w 2015 r. rozpoczęliśmy budowę trzech kaplic właśnie w czasie, gdy ludzie emigrowali. Pragniemy rozbudzić ufność w wiernych z dzielnic na peryferiach, którzy w obawie o własne bezpieczeństwo nie przychodzą już na nabożeństwa do katedry – powiedział abp Nassar. – Do zachowania nadziei przyczyniają się też powołania. Mamy młodych księży i seminarzystów, co jest znakiem żywotności i nadzieją na przyszłość”. Zwierzchnik damasceńskich maronitów cieszy się również, że ruch Focolari nadal działa w Syrii, pracując z młodzieżą, rodzinami i dziećmi. Zachęca on ludzi, by patrzyli na przyszłość z wiarą. Arcybiskup ubolewa natomiast nad postawą społeczności międzynarodowej. Jego zdaniem „świat mówi, że interesuje się Syrią, ale każdy robi to na swój sposób; wychodzi w końcu na to, że nikt naprawdę o jej dobro nie dba”. Hierarcha uważa, że konieczne jest przerwanie wojny, bo dopóki ona trwa, wszystko, co się tam robi, jest bezużyteczne.

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona

Reklama

Reklama