Kaznodzieja w Białym Domu

„Przemawiam teraz nie tyle jako wasz wiceprezydent, ile jako brat w Chrystusie”. Kilkanaście tysięcy młodych ludzi na stadionie bije brawo. Wiedzą, że to autentyczne świadectwo wiary Mike’a Pence’a, a nie kampania wyborcza w religijnym sosie.

Refren Pence’a

„Gdyby kazano mi wskazać pokrótce główną cechę XX wieku, nie mógłbym znaleźć nic bardziej precyzyjnego niż to: człowiek zapomniał Boga” – te słowa Aleksandra Sołżenicyna przywołał Mike Pence w Warszawie, bowiem dobrze oddają jego sposób myślenia o rzeczywistości w każdym wymiarze, również politycznym. Gdy nawiązał do pierwszej pielgrzymki do Polski Jana Pawła II, nie było to wyłącznie kokietowanie Polaków, ale również jego osobiste przekonanie o prawdziwym źródle przemian, jakie zaszły w naszym kraju. „Tego dnia w tym miejscu papież Jan Paweł II mówił, że człowiek nie może do końca zrozumieć sam siebie bez Chrystusa (…). Krzyż upamiętniający ten historyczny moment stoi tutaj przed nami. To symbol polskiej wiary, ale także polskiej nadziei i determinacji. Jest wiecznym testamentem ufności polskiego narodu. Krzyż ten mówi, że prawdziwa solidarność między ludźmi i narodami jest możliwa wtedy, gdy jest postrzegana jako światło opatrznościowego Stwórcy” – mówił Pence. A gdy dodał wspomniane na początku słowa: „Tam, gdzie jest Duch Pana, tam jest wolność” – uświadomiłem sobie, że dokładnie to samo powiedział w maju absolwentom z Liberty University. To coś w rodzaju refrenu, który stanowi oś jego wystąpień. Ten refren jest bardzo amerykański: Pence często podkreśla, że wiara i wolność to wartości, które zbudowały Stany Zjednoczone.

Modlitwa vs internet

Rok temu podczas Szczytu Wyborców Wartości, spotkania, które przyciąga konserwatywnych chrześcijan z całego kraju, Mike Pence mówił w płomiennym przemówieniu: „Mój poprzednik [na stanowisku wiceprezydenta – J.Dz.] Joe Biden powiedział w zeszłym tygodniu, że ci z nas, którzy popierają tradycyjne wartości moralne, są siłami nietolerancji. Prawda jest taka, że ​​wiara, rodzina, ciężka praca i patriotyzm są spoiwem, które od pokoleń wiąże tkankę społeczną naszego narodu”. A w sierpniu tego roku, jeszcze przed przyjazdem do Polski, na spotkaniu z prawnikami z Alliance Defending Freedom wskazał otwarcie: „Spędzajcie więcej czasu na modlitwie niż w internecie”. Dodał od razu, że wszyscy wyznawcy Jezusa Chrystusa powinni modlić się za tych, których kochają, ale także za swych wrogów, oraz że w polityce… nie brakuje okazji, by to robić. „Przebaczenie jest wspaniałym darem. Razem z żoną próbujemy działać w sposób dosłowny, przebaczając tym, którzy świadomie występują przeciwko nam, przedstawiając nieprawdziwe fakty o nas i naszej rodzinie” – dodał Pence. To było ważne, ponieważ w ostatnim czasie lewicowe organizacje krytykowały jego żonę za to, że wróciła do nauki w szkole, gdzie „indoktrynuje” dzieci, ucząc je chrześcijańskiej koncepcji małżeństwa.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .