Dotknąć Bożego imienia

O koślawym drzewie przynoszącym słodkie owoce i umyśle zamkniętym w słowach mówi ks. Piotr Nikolski, tłumacz książki „O modlitwie Jezusowej” Ignacego Brianczaninowowa i proboszcz prawosławnej parafii pw. św. Mikołaja w Świdnicy.

Kamil Gąszowski: Jak zacząć praktykować modlitwę Jezusową?

Ks. Piotr Nikolski: Po prostu zacząć… Najlepiej wcześniej poprosić o błogosławieństwo na odmawianie modlitwy Jezusowej, aby nie przykleiła się do nas próżność. Dobrze jest się z kimś konsultować, tak jest bezpieczniej i skuteczniej. Ale najważniejsza jest konsekwencja. Stałość jest bardzo ważna. Ważna jest też odpowiednia postawa wewnętrzna, musi być obecny duch pokuty, pokory i skruszonego serca.

Dlaczego warto ją odmawiać?

Uważam, że modlitwa Jezusowa jest uniwersalnym skarbem chrześcijaństwa, drogą odrodzenia człowieka, prowadzi do nawrócenia i pokuty. Nie jednorazowej, ale ciągłej, przemieniającej. Lepiej oddaje to staropolskie słowo „pokajanie”, którego używam w tekście. Co bardzo istotne, modlitwa Jezusowa ma w sobie imię Pana Jezusa – jest wyznaniem wiary, że Chrystus jest Bogiem zbawiającym. W imieniu Bożym przebywa sam Bóg. Wypowiadanie imienia Bożego dotyka samego Boga. W modlitwie Jezusowej prosimy o zmiłowanie, a to coś szczególnego, co musimy zrozumieć. Oznacza ono nie tylko „zlitować się”, ale też „obdarzyć łaską”. Kiedy Bóg obdarza nas łaską, przemienia nas, nawet ontologicznie, przestajemy być tylko stworzeniami, jesteśmy uczestnikami Jego życia, wchodzimy w życie Boskie. W ten sposób możemy przemieniać rzeczywistość wokół siebie i działać w świecie.

Bardzo spodobało mi się określenie, że modlitwa Jezusowa jest modlitwą artystyczną. Co to znaczy?

Według ojców – ascetów jest ona najwyższą sztuką, którą człowiek może uprawiać, ponieważ jest to kształtowanie samego siebie. Zaczyna się od tego, żeby w skupieniu zawrzeć umysł w słowach modlitwy, nie dopuszczając innych myśli w tym czasie. Modlitwa Jezusowa to droga wstępowania, droga sprawowania swojego zbawienia, o którym mówi apostoł Paweł: „Z bojaźnią i drżeniem sprawujcie swoje zbawienie”. Polega ona na tym, żeby w umyśle rozbrzmiewały słowa modlitwy, kiedy stajemy przed Bogiem. To jest ofiara i duchowe ubóstwo. Człowiek rezygnuje z całego bogactwa swoich myśli i skojarzeń.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama