James Bond i Piotr Skarga w jednym

Losy Lauridsa Nielsena to gotowy scenariusz filmu sensacyjnego. Był wybitnym jezuitą. Historia życia tego człowieka przyczyniła się do wprowadzenia zakazu wstępu jezuitów do jego rodzinnej Norwegii. Zakaz ten przetrwał do 1956 roku!

Laurentius Nielsen (lub Nilssønn; łac. Laurentius Nicolai Norvegus) urodził się około 1538 roku. Pochodził z Tønsbergu na południu Norwegii. Dziś jest to stolica okręgu Vestfold i Telemark. Jego ojciec pochodził ze Szwecji, był bogatym kupcem. Do dziś zachował się obraz ufundowany przez niego dla kościoła Mariackiego w Tønsbergu.

Laurentius Nielsen urodził się tuż po wprowadzeniu w Norwegii luteranizmu jako oficjalnej religii państwowej. Kościół katolicki w Norwegii został wówczas zdelegalizowany. Powoli, lecz skutecznie następowała protestantyzacja kraju. Niemniej jednak w niektórych miejscach księża katoliccy nadal działali aktywnie.

Jednym z nich był Laurids Matssøn, proboszcz kościoła Mariackiego w Tønsbergu, który kultywował katolicką liturgię i katechezę. Miał on niewątpliwie duży wpływ na swego młodego imiennika.

Duchowy wstrząs

W wieku 10 lat Laurids Niel­sen został wysłany do szkoły katedralnej w Oslo, a następnie do Szkoły Matki Bożej w duńskiej Kopenhadze. W roku 1557 przerwał studia i wrócił do domu z powodu nagłej śmierci matki. Ku zdumieniu ojca zrzekł się spadku i zrezygnował z dopiero co rozpoczętych studiów w Kopenhadze. Źródłem tak radykalnej zmiany było niezwykłe duchowe przeżycie, którego doświadczył pewnej nocy. Odczytał je jako powołanie do działania na rzecz przywrócenia katolicyzmu w Norwegii.

Wyjechał w 1558 r. na studia w Louvain (Leuven, łac. Lowanium) w dzisiejszej Belgii. Tam poznał jezuitów. Nadało to jego życiu nowy kierunek. W 1564 r. oficjalnie został katolikiem i jezuitą, a rok później przyjął święcenia kapłańskie. Wykazał się niezwykłymi zdolnościami intelektualnymi i szczerą wiarą. Szybko zyskał sławę dobrego wykładowcy i kaznodziei, a także zdolnego naukowca. W sporach teologicznych był wytrwały i precyzyjny. Miał odwagę i niezwykłą energię, co jak magnes przyciągało ludzi młodych.

Od samego początku jego marzeniem było odzyskanie Norwegii dla Kościoła katolickiego. Do tej wizji próbował zapalić swoich studentów. Zebrała się wokół niego grupka młodych ludzi gotowych do wyjazdu na misje w Skandynawii. Ojciec Laurentius zadbał także o ich zaplecze intelektualne – sukcesywnie gromadził niezbędny księgozbiór.

Stało się jednak inaczej. Ani on, ani jego przyjaciele nie dostali pozwolenia na misje w Norwegii, książki zaś powędrowały do Rzymu.

Jeszcze w trakcie studiów Laurids odwiedził swój kraj rodzinny. Była to dla niego okazja do spotkań z nielicznymi katolickim środowiskami. Wywarł na nie tak duży wpływ, że niektórzy Norwegowie podążyli za nim w jego dalszych misjach. Jednym z nich był jego siostrzeniec.

Klosterlasse

W tym czasie Katarzyna Jagiellonka (siostra króla Polski Zygmunta Augusta), żona króla Szwecji Jana III Wazy, czyniła starania, żeby sprowadzić katolickich duszpasterzy na swój dwór. W kontrakcie ślubnym miała bowiem zagwarantowane prawo do zachowania religii katolickiej. Ona sama, jej dwór i królewicz Zygmunt (późniejszy król Polski Zygmunt III Waza) potrzebowali opieki duszpasterskiej. Za sprawą królowej o. Laurentius w roku 1576 znalazł się w Sztokholmie.

Sytuacja była bardzo delikatna. Władca i całe państwo byli oficjalnie luterańscy. Zapewne dlatego i król, i jezuici woleli zachować w tajemnicy religijną afiliację Nielsena. Został on oficjalnie przedstawiony jako wysoko wykształcony teolog luterański. Uzyskał znaczne wpływy. Król zlecił mu zorganizowanie ośrodka uniwersyteckiego w opuszczonym klasztorze franciszkańskim na Riddarholmen w Sztokholmie. Tam właśnie nadano mu przydomek Klosterlasse (Klasztorny Lasse). Wielu jego uczniów zostało wkrótce katolikami. Ojciec Laurentius wysyłał ich sukcesywnie na dalsze studia do Rzymu. Pierwszą sześcioosobową grupę wysłał już w 1577 r. Koszty kształcenia pokrył sam król Jan III, zaś o. Laurentius zaopatrzył ich w listy polecające do ośrodków jezuickich między Sztokholmem a Rzymem.

Nawiasem mówiąc, gdy młodzi Skandynawowie byli w drodze do Italii, w północnych Włoszech wybuchła epidemia dżumy. Jezuici z Innsbrucka stanowczo odmówili wypuszczenia ich w dalszą drogę. Zaoferowali im kilkumiesięczny pobyt i możliwość uzupełnienia braków w wykształceniu i formacji duchowej.

Misja upadła

W 1577 r. ojciec Laurentius przejął odpowiedzialność za dwie szwedzkie szkoły średnie – w Vadsenie i w Sztokholmie. W zaskakująco krótkim czasie stał się liderem całego systemu szkolnictwa wyższego w Szwecji. W swym nauczaniu przemycał treści katolickie, czego przykładem może być kazanie „O świętych”, wygłoszone w kościele protestanckim w Sztokholmie.

Klosterlasse działał aktywnie, żeby skłonić Jana III do powrotu do Kościoła katolickiego. Prowadził z nim dyskusje teologiczne, które być może odniosłyby skutek, gdyby nie otoczenie króla przeciwne papieżowi. Jan III był skłonny do przejścia wraz z całym swoim krajem na katolicyzm, jednak stawiał przy tym pewne warunki. Dotyczyły one odprawiania Mszy Świętej w języku szwedzkim, udzielania Komunii pod dwiema postaciami oraz możliwości zawierania małżeństw przez księży katolickich, tak jak to jest u katolików obrządku wschodniego. Klosterlasse uczestniczył w wymianie pism między królem a papieżem. Niestety, negocjacje utknęły w martwym punkcie. Papież nie zgodził się na warunki króla.

Kres misji położyła wizyta legata papieskiego Antonia Posse­vino w 1580 r. Nakazał on Nielsenowi i innym katolickim księżom ujawnienie swej tożsamości. Wywołało to oburzenie w kraju i postawiło króla w kłopotliwej sytuacji. Ponadto duchowieństwo luterańskie miało Nielsenowi za złe napisanie i opublikowanie (anonimowo) „Listu szatana do luterańskich księży” – tekstu przypominającego konwencją późniejsze „Listy starego diabła do młodego” C.S. Lewisa. Skutek tego wszystkiego był taki, że Klosterlasse wraz z innymi księżmi musiał opuścić Sztokholm. Misja upadła.

Banicja za korespondencję

Nielsen opuścił Szwecję, ale zaangażował się w pracę dydaktyczną, naukową i duszpasterską. Pracował kolejno w kolegiach jezuickich w Rzymie, Wiedniu, Ołomuńcu, Pradze (gdzie uzyskał doktorat z teologii), a następnie w Grazu i Braniewie. Zasłynął m.in. dzięki prywatnym wykładom na temat „Ćwiczeń duchowych” św. Ignacego Loyoli.

W 1600 r. złożył obszerny raport na temat możliwości powrotu Norwegii i Danii do Kościoła katolickiego.

Gromadził wokół siebie studentów z krajów skandynawskich, zwłaszcza w kolegium w Braniewie. Wielu z nich zostało potem księżmi katolickimi. W roku 1604 napisał swe główne dzieło pt. „Confessio christiana”. Była to obrona wiary katolickiej. Pierwotna wersja łacińska została wydana w Krakowie, a duńska w Braniewie.

W 1606 roku podjął się kolejnej misji. Z „Confessio christiana” oraz listami polecającymi od niemieckiego cesarza i trzech królów udał się do Kopenhagi. Miał nadzieję na przekonanie króla Danii i Norwegii Christiana IV oraz jego Rady Stanu do powrotu do prawdziwej wiary. Chciał też prosić o pozwolenie na wjazd do Norwegii. Po przybyciu do Kopenhagi przesłał królowi swą książkę. W naiwnej nadziei na dialog i powrót do jedności zaoferował pomoc w sporach katolicko-luterańskich. Sprawy potoczyły się inaczej. Ojciec Laurentius został aresztowany, a następnie wydalony z Danii, z dożywotnim zakazem wjazdu do Norwegii. Christian IV podzielał powszechny wówczas strach protestantów przed jezuitami. Epizod z Klosterlasse doprowadził do prześladowań, w tym aresztowań jezuitów i innych papistów. W 1613 r. bracia Jakub i Christopher Hjortowie, studiujący u jezuitów, za korespondencję z Klosterlasse zostali skazani na banicję pod groźbą śmierci w razie powrotu.

Ojciec Laurentius spędził resztę życia na pracy dydaktycznej, nauczając w szczególności młodzież z krajów skandynawskich. Pracował nadal w Braniewie, potem od 1610 r. w Rydze.

Stary piekielniku, ty żyjesz?

W 1621 r. szwedzki król Gustaw II Adolf zajął Rygę. Doszło wtedy do dramatycznego spotkania. 27-letni władca rozpoznał Klosterlasse i wykrzyknął na jego widok: „Stary piekielniku, ty żyjesz?”. Sędziwy zakonnik odpowiedział ze spokojem: „Wasza wysokość, wiem na pewno, że luteranie są skazani na wieczną karę, ale mam nadzieję, że wiara katolicka, którą wyznaję, wyrwie mnie od wiecznego potępienia, gdzie zapewne zmierza wasza wysokość”. Król puścił go wolno i pod eskortą odesłał do Wilna.

Klosterlasse zmarł 5 maja 1622 roku w wieku około 80 lat. W tym roku przypada więc 400. rocznica jego śmierci. W Tønsbergu odbędzie się z tej okazji uroczystość i odsłonięcie tablicy pamiątkowej.

Laurentius Nicolai i jego wysiłki kontrreformacyjne zostały stopniowo zapomniane, zarówno w Norwegii, jak i w innych europejskich krajach. Tylko nieliczni historycy wspominają o tej postaci. W 1998 roku król Norwegii Harald V odsłonił tablicę pamiątkową poświęconą Nielsenowi w kościele uniwersyteckim w Wilnie, gdzie norweski jezuita został pochowany.

W wieku XVI i XVII Klosterlasse był jedynym Norwegiem o europejskiej sławie. Kształcił się, a następnie prowadził prace naukowe i dydaktyczne w tak różnorodnych dziedzinach jak matematyka, retoryka, filozofia i teologia. Był jednak przede wszystkim wielkim obrońcą wiary katolickiej, obdarzonym niezwykłą charyzmą, wytrwałością, o ogromnej sile przekonywania, zwłaszcza w kontakcie z papieżami, cesarzami i królami. Był też duszpasterzem niezliczonej liczby ludzi. Pisca animorum (rybak dusz) – tak nazywali go jego uczniowie.

Żydom odpuścili, jezuitom – nie

Choć jako jezuita nigdy nie dotarł do Norwegii, to jednak jego działalność w Szwecji i Danii spowodowała wprowadzenie w artykule drugim Konstytucji norweskiej z 1814 roku zapisu zabraniającego jezuitom – obok innych zakonników katolickich oraz Żydów – wjazdu na teren Królestwa Norwegii. Z czasem zakaz ten złagodzono: w roku 1851 parlament norweski wykreślił z konstytucji zapis skierowany przeciwko Żydom, a w 1897 r. usunięto fragment skierowany przeciw zakonom, z wyjątkiem jezuitów.

W 1951 r. rząd norweski ratyfikował Europejską Konwencję Praw Człowieka wraz z zawartą w niej zasadą wolności religijnej. W tym czasie norweska konstytucja nie zawierała wyraźnej deklaracji o prawie do wolności religijnej, która korespondowałaby z Europejską Konwencją. Wręcz przeciwnie: posiadała wyraźny zapis skierowany przeciwko jezuitom. Pojawiły się pytania, w jaki sposób konstytucja nowoczesnego państwa, które w dodatku przyznaje Pokojową Nagrodę Nobla, może zawierać tak nietolerancyjny zapis. Władze norweskie zdały sobie sprawę, że klauzula dotycząca jezuitów musi zostać usunięta. W 1952 r. rząd zalecił parlamentowi podjęcie prac w tej sprawie. Parlament zniósł zakaz dopiero 1 listopada 1956 roku, po trudnych debatach z Kościołami protestanckimi.

Historia Klosterlasse stanowi inspirację do ewangelizacji dzisiaj. Jego sposoby działania stanowią przykład tego, jak można podejmować ewangelizację w krajach skandynawskich – oczywiście nie poprzez zatajanie własnego wyznania, ale przez formowanie pojedynczych osób, wspieranie wszelkich środowisk katolickich, a przede wszystkim życie do końca oddane swojemu powołaniu, mimo wielu przeszkód.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama