Patriarcha Cyryl: Bóg nie opuści ziemi rosyjskiej i Putina

Każde pragnienie zniszczenia Rosji posiadającej broń nuklearną będzie oznaczało koniec świata.

Elementy religijne powiązane z „obroną Świętej Rosji” i bezwzględnym atakiem na kraje Zachodu znalazły się w kazaniu wygłoszonym w uroczystość Objawienia Pańskiego przez patriarchę Moskwy i Wszechrusi Cyryla w soborze Objawienia Pańskiego w Moskwie. Zaznaczył on, że każde pragnienie zniszczenia Rosji posiadającej broń nuklearną będzie oznaczało koniec świata.

Odnosząc się do sytuacji aktualnej patriarcha Cyryl stwierdził: „Dzisiaj wiemy, że istnieją wielkie zagrożenia dla świata, dla naszego kraju i dla całej ludzkości, ponieważ niektórzy szaleni ludzie mają pomysł, że wielkie rosyjskie mocarstwo, które ma potężną broń, które jest zaludnione przez bardzo silnych ludzi, którzy z pokolenia na pokolenie zawsze byli zmotywowani do zwycięstwa, którzy nigdy nie poddawali się żadnemu wrogowi, którzy zawsze wychodzili jako zwycięzcy – że w obecnych warunkach można ich albo pokonać, albo, jak to się teraz mówi, przeformatować, czyli narzucić im pewne «wartości», których nie można nazwać wartościami, aby byli tacy jak wszyscy i byli posłuszni tym, którzy mają moc kontrolowania większości świata” – zaznaczył hierarcha. Dodał, że „ta chęć pokonania Rosji przybrała dziś bardzo niebezpieczne formy. Modlimy się do Pana, aby dał mądrość tym szaleńcom i pomógł im zrozumieć, że każde pragnienie zniszczenia Rosji będzie oznaczało koniec świata. Ale nie tylko o to powinniśmy się modlić, ale żeby zamiast takiego szaleństwa rodzaj ludzki zyskał jakąś nową świadomość. Świadomość swej współzależności, świadomość kruchości świata, w którym wszyscy żyjemy, oraz konieczność współpracy na rzecz wspólnych wartości i celów, które byłyby ukierunkowane przede wszystkim na zachowanie życia i – dodam jako prawosławny chrześcijanin – na zachowanie wiary w Boga, bez której wszystkie inne wartości ulegają zniekształceniu lub po prostu przeformatowaniu na przeciwne i stają się nie wartościami, ale czynnikami przyczyniającymi się do niszczenia ludzkiego życia”.

Zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego wyraził przekonanie, „że Bóg nie opuści ziemi rosyjskiej, nie opuści naszych władz, naszego prawosławnego prezydenta, naszej armii. Że Rosja będzie wystarczająco silna, by w razie potrzeby bronić swojej ziemi i swoich ludzi… „Prosimy Pana, aby moc łaski pokonała każdą niebezpieczną i grzeszną myśl ludzką, aby umocniła się wiara, pobożność i pokój” – stwierdził patriarcha Moskwy i Wszechrusi.

Od redakcji Wiara.pl

Zdumiewające, jak łatwo w oczach Patriarchy agresor zamienia się w ofiarę I jak przyziemne jest jego myślenie o rzeczywistości, skoro wydaje mu się, że bez Rosji nie może istnieć. Nikt wprawdzie nie zamierza niszczyć Rosji zbrojnie. Ale dla świata byłoby lepiej, gdyby mocno straciła na swoim znaczeniu w świecie.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Reklama