Leon XIV o świadectwie Ormian „w tragicznych okolicznościach”

Papież odwiedził katedrę Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego.

Witając papieża ormiański patriarcha Konstantynopola Sahak II Mashalian przypomniał, że papieska wizyta w Turcji przypada w 1700. rocznicę Soboru Nicejskiego, który był „duchowym punktem zwrotnym w chrześcijańskiej historii, przypominającym nam, że jedność jest niezbędna, że prawdę należy mówić odważnie i że nasza wspólna wiara w Chrystusa wykracza poza naród, pochodzenie etniczne i czas”. „Dla Kościoła ormiańskiego, który z niezachwianą pobożnością przyjął Credo Nicejskie, ta rocznica jest święta. Dlatego przyjmujemy Cię dzisiaj nie tylko jako honorowego gościa, ale jako brata i współstrażnika wiary nicejskiej” – powiedział hierarcha.

Zapewnił o „serdecznym szacunku dla posługi” Leona XIV „jako Biskupa Rzymu i następcy Apostoła Piotra”. Przypomniał, że „papiestwo od dawna służy jako kompas moralny, broniąc godności każdej istoty ludzkiej, opowiadając się za pokojem i oddając głos tym, którzy go nie mają”. „W Twojej osobie, Wasza Świątobliwość, szanujemy zarówno ojcostwo duszpasterskie, jakie oferujesz katolikom, jak i powszechne świadectwo, jakie papiestwo daje światu” – oświadczył patriarcha.

Z zadowoleniem stwierdził, że relacje katolicko-ormiańskie „osiągnęły głębię, jaką kiedyś ledwie mogliśmy sobie wyobrazić”. Jesteśmy „braćmi, nie rywalami”, co pokazuje, że „jedność chrześcijan jest możliwa, bo taka jest wola Boga”.

Wspominając o „ciągłej agonii, jakiej doświadczają chrześcijanie na całym Bliskim Wschodzie, którzy znoszą wiele prześladowań”, wyraził nadzieję, że Bóg posłuży się „ogromnym głosem i wpływem moralnym papiestwa (…) dla bezpieczeństwa tych bezbronnych wspólnot chrześcijańskich”.

Zapewnił o modlitwie o jedność wyznawców Chrystusa. „Niech wiara nicejska, wypowiedziana tak dawno temu jednym głosem, na nowo stanie się więzią nierozerwalnego braterstwa” – życzył Sahak II.

Papież w swoim przemówieniu przypomniał pokrótce intensywny rozwój relacji między dwoma Kościołami po Soborze Watykańskim II, począwszy od pierwszej wizyty katolikosa Karekina I w Watykanie w 1967 r. i wspólnej deklaracji z katolikosem Wazgenem I w 1970 r., wzywającej wiernych do ponownego odkrycia siebie nawzajem jako braci i siostry w Chrystusie.

Powrócić do dawnej jedności

Papież nawiązał też do obchodów 1700-lecia Soboru Nicejskiego i sformułowanego na nim wyznania wiary. „To właśnie z tej wspólnej wiary apostolskiej – powiedział – powinniśmy czerpać, aby odzyskać jedność, jaka istniała w pierwszych wiekach między Kościołem Rzymskim a starożytnymi Kościołami Wschodnimi. Musimy również czerpać inspirację z doświadczenia rodzącego się Kościoła, aby przywrócić pełną komunię – taką komunię, która nie oznacza wchłaniania ani dominacji, ale raczej wymianę darów, które nasze Kościoły otrzymały od Ducha Świętego dla chwały Boga Ojca i budowania ciała Chrystusa (por. Ef 4,12)”.

Vatican News - Polski Papież w Turcji o odważnym świadectwie Ormian "w tragicznych okolicznościach"

Ekumenizm wg Jana Pawła II

Leon XIV wyraził też nadzieję na wznowienie pracy wspólnej komisji teologicznej, aby wypracować model pełnej jedności, zgodnie z tym, czego pragnął św. Jan Paweł II w Encyklice Ut unum sint.

Za przykładem świętych

Papież zauważył, że na drodze do jedności poprzedzają nas święci obu Kościołów. „Wśród świętych tradycji ormiańskiej – powiedział – chciałbym wspomnieć wielkiego Katolikosa i poetę XII w. Nersesa IV Sznorhalego, którego 850. rocznicę śmierci niedawno obchodziliśmy. Pracował on niestrudzenie na rzecz pojednania Kościołów, aby spełniła się modlitwa Chrystusa: ‘aby wszyscy byli jedno’ (J 17, 21). Niech przykład św. Nersesa będzie dla nas inspiracją, a jego modlitwa wsparciem na drodze ku pełnej komunii!”

Pełny tekst przemówienia - poniżej

Leon XIV otrzymał w darze kielich mszalny. Z kolei papież podarował ormiańskiemu patriarchatowi mozaikę przedstawiająca krzyż grecki, który charakteryzują cztery ramiona tej samej długości. Umieszczone tam greckie litery I i X są skrótem słów „Jezus” i „Chrystus”, a litery M i Θ – słów „Matka” i „Boża”. Dzieło powstało w watykańskim Studiu Mozaik. Wykonano je techniką z XVII wieku.

Po spotkaniu modlitewnym Leon XIV pojechał do patriarchalnej katedry św. Jerzego, gdzie bierze udział w prawosławnej Boskiej Liturgii.  

Katedra Patriarchalna Najświętszej Marii Panny w dzielnicy Kumkapı jest świątynią Patriarchatu Konstantynopola Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego.  

Patriarchat Konstantynopola jest jedną z dwóch jednostek terytorialnych Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego tej rangi na świecie – drugim (a historycznie pierwszym) jest Patriarchat Ormiański Jerozolimy. W odróżnieniu od prawosławia, gdzie patriarcha jest najwyższym tytułem i godnością, w Kościele Ormiańskim obaj patriarchowie ustępują rangą katolikosom, których również jest dwóch: w Eczmiadzynie w Armenii i w Cylicji (w rzeczywistości w Antelias pod Bejrutem w Libanie). Pierwszym i najwyższym hierarchą z dodatkowym tytułem patriarchy wszystkich Ormian jest katolikos w Eczmiadzynie i to jemu podlegają obaj patriarchowie.

Zgodnie z ustawodawstwem tureckim ormiański patriarcha Konstantynopola jest głową nie tylko wspólnoty religijnej, ale także wszystkich Ormian mieszkających w Turcji jako mniejszości narodowej (podobnie jak prawosławny patriarcha Konstantynopola w stosunku do żyjących tam Greków). Przepisy z 1961 głoszą, że musi on być obywatelem Turcji lub przynajmniej jego ojciec musi mieć obywatelstwo tego kraju. Swego zwierzchnika wybiera sama społeczność ormiańska, po czym decyzję tę zatwierdzają katolikos w Eczmiadzynie (Armenia) i Urząd ds. Religii Turcji.

Wyznawcy Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, który liczy od 50 do 60 tys. wiernych są obecnie najliczniejszą grupą chrześcijan w Turcji .Niektórzy przedstawiciele Kościoła zakładają jednak, że istnieje dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy tzw. krypto-Ormian, którzy nie praktykują publicznie swojej wiary chrześcijańskiej. Na jego czele stoi ormiański patriarcha Konstantynopola, Sahak II (Maszalian).

Ormianie, żyjący w Turcji od wieków, wielokrotnie padali ofiarami pogromów i rzezi ze względów narodowościowych i dlatego, że byli chrześcijanami, szczególnie pod koniec XIX wieku. Jednakże rozmiary ludobójstwa, zgotowanego im przez "postępowy" rząd młodoturecki, kierowany przez Atatürka w latach 1915-1918 i wymordowaniu 1,5 mln ludzi, nie miały odpowiednika w nowożytnych dziejach świata. Do dziś Ormianom w Turcji nie wolno otwarcie mówić o ludobójstwie swojego narodu. Wielu nawet nie deklaruje swojej przynależności religijnej: z głębokiego, egzystencjalnego strachu. Dopiero Holokaust narodu żydowskiego w latach II wojny światowej przewyższył rozmiarami to, co stało się udziałem Ormian. Wiele krajów uznało już oficjalnie zagładę Ormian za ludobójstwo, co każdorazowo budzi ostre sprzeciwy i protesty Ankary, która nadal mówi wyłącznie o tragedii wojennej i zaniża liczbę ofiar.

Obecnie Ormiański Kościół Apostolski prowadzi 13 szkół i jeden szpital w Stambule oraz wydaje trzy czasopisma. Do dyspozycji 60 tys. wiernych jest ponad 40 świątyń. Jest to niewiele w porównaniu z sytuacją sprzed 100 lat, gdy Ormianie mieli 2170 kościołów i 2 tys. szkół. Ponadto w Turcji żyje mała wspólnota Ormiańskiego Kościoła Katolickiego, licząca około 3 tys. wiernych.

 

«« | « | 1 | » | »»