Kryzys syryjski i jego dramatyczne reperkusje dla mieszkańców całego Bliskiego Wschodu znalazły się w centrum dorocznego synodu Kościoła melchickiego.
Spotkanie odbyło się w libańskiej siedzibie patriarchatu w Aïn Traz. Obradom towarzyszyła modlitwa, by ustał szczęk broni, a nadszedł upragniony czas podnoszenia się z gruzów i budowania pojednania. Wskazano na znaczenie szczególnej troski o cierpiących chrześcijan, by nie zapominali oni o swych korzeniach. Przypomniano też o konieczności wywierania nacisków na polityków, by naprawdę dążyli do przywrócenia pokoju w regionie.
Bezprecedensowym wydarzeniem synodu była wizyta na nim syryjskoprawosławnego patriarchy Ignacego Efrema II, która miała miejsce po raz pierwszy w historii synodalnych spotkań katolików. Wcześniej patriarcha melchicki Grzegorz III Laham wziął udział w synodzie prawosławnym. Świadczy to znacznym zbliżeniu między tymi Kościołami, co, jak podkreślono, jest owocem postępującego „ekumenizmu krwi”. Przedstawiciele obu wyznań poparli m.in. propozycję ustalenia wspólnej daty obchodzenia Wielkanocy. Z inicjatywą tą wyszedł ostatnio patriarcha koptyjski Tawadros, a poparł ją Papież Franciszek.
Było to największe masowe porwanie uczniów szkoły od ataku z marca 2024 r.
Lokalny Kościół wskazuje na prawdopodobny udział Boko Haram.
Prawie 5,4 miliarda ludzi żyje dziś w krajach, gdzie wolność religijna jest poważnie naruszana.
Zbliża się 48. Europejskie Spotkanie Młodych Taizé. W Paryżu.
Kościół w Turcji jest liczebnie niewielki, lecz żywy i różnorodny.