Niemożliwa ucieczka, czyli o ewangelii, języku i manipulacji

Rzeczywistość mediów funkcjonuje na różnych piętrach i poziomach. Obok najgorszego kiczu i fałszu istnieje dobra informacja, wiedza i refleksja.

"Ostrze jest miękkie, ponieważ informacji nie da się dotknąć. Rozprzestrzenia się ona jednak i przynosi wymierne korzyści, nie możemy się bez niej obejść, a ci, którzy dysponują określonymi rodzajami informacji - oraz wydajniejszymi środkami jej przetwarzania - maja przewagę nad resztą. Nieświadomym potęgi mediów ostrze, choć miękkie, może przynieść zgubę."

Żyjemy w paradoksalnym świecie. Z jednej strony wielu badaczy mówi, że rozwój komunikacji połączył naszą planetę w jednolity organizm, że jesteśmy globalną wioską, z drugiej - tematyka mediów dotyka sensacji i plotek z pogranicza lokalnego. Wielu ludzi, siadając przed telewizoram, chce zobaczyć dokładnie to, co im telewizja oferuje. Potwierdza to odkrycie, że społeczeństwo jest zbiorowiskiem ludzi zadowolonych z siebie, zwłaszcza zaś ze swoich gustów i wyborów.

Rzeczywistość mediów funkcjonuje na różnych piętrach i poziomach. Obok najgorszego kiczu i fałszu istnieje dobra informacja, wiedza i refleksja. Uzależnione jest to chociażby od ludzi, którzy pracują w redakcjach i dla których nasz świat jest miejscem wartym zrozumienia i ocalenia lub jest jego zaprzeczeniem. Jednym z najważniejszych "języków" współczesnej cywilizacji są środki społecznego przekazu. Dzięki nim treści ewangelizacyjne mogą być przekazywane w sposób komunikatywny i docierają do każdego człowieka, który ich poszukuje. Wraz z ekspansją środków masowego przekazu zauważa się zjawisko zaniku dzieciństwa.

Młodzi są jakby przedwcześnie dorośli, a starsze pokolenie "chronicznie" niedojrzałe. Z jednej strony wydłuża się okres młodości, a z drugiej nie towarzyszy temu dojrzewanie do odpowiedzialności, jako atrybut dorosłości. W rezultacie dochodzi do wytworzenia się społeczeństwa rówieśniczego. Wartości i styl dzieci i dorosłych zlewają się ze sobą. Unifikację pokoleniową łatwo zauważyć w programach telewizyjnych. Dzieci tam występujące, tracąc dziecięcą osobowość, zachowują się jak starzy malcy, rodzice są dorosłymi tylko w wymiarze biologicznym. To oni niejednego mogą nauczyć się od swoich dzieci. Po obaleniu tradycyjnego systemu wartości młody człowiek znalazł się pod presją grupy rówieśniczej, subkultury młodzieżowej i pod wpływem kultury masowej, która jest zbudowana na kulcie "dzieciaków".

Powszechnie uważa się, że media podają dziś informacje, nie licząc się z ocenami moralnymi. Tradycyjne wartości nie są już przekazywane, a jeżeli są, ulegają szokowi gwałtownej destabilizacji w zderzeniu z falą nadinformacji. Sam wiek XX określa się czasem manipulacji, dokonywanej w różnych dziedzinach życia człowieka. Wielu, posługując się nią, dochodziło do władzy, by potem wykorzystywać rządzone przez siebie społeczeństwa do realizacji własnych wizji świata, często prowadzących do upokorzenia ludzi. Próbą rozwiązania problemu manipulacji jest wskazanie na ewangelię i wolność, jaką daje ona każdemu, kto się w nią zasłucha i zapragnie żyć w zgodzie z nauką Jezusa Chrystusa. Manipulacja bowiem może stać się swoistym nałogiem, który trzyma człowieka w swej władzy.

To odkrywa przed nami jej źródło, czyli grzech. Wolność, której poprzez grzech człowiek się pozbawia, zostaje zdeptana i zniszczona, szczególnie wtedy, kiedy człowiek tak bardzo broni się przed przyznaniem, że "powodzenie nas samych i całego świata zależy od zwrócenia się na nowo ku Bogu". Tam, gdzie człowiek potrafi to dostrzec i umie przyznać się do swoich błędów, tam kończy się władza manipulacji, a rozpoczyna wolność ewangelii. Dziś warto pokusić się o konkretne wnioski, uwagi i wskazania dotyczące tworzenia takiego modelu środków masowego przekazu, które byłyby nie tylko środkiem wychowywania, ale także ewangelizacji. Od mediów nie uciekniemy, nie możemy się na nie obrażać i żyć, jakby ich nie było.

Jest czymś zupełnie oczywistym i trywialnym, kiedy mówi się, że język jest narzędziem komunikacji. A jednak trzeba to powiedzieć, gdy mówi się o języku w kontekście mediów. Za pomocą języka wypowiada się bowiem religia, filozofia, nauka. Posługuje się nim literatura, ale przede wszystkim media. Dlatego nie bez znaczenia jest, jak i jakim językiem opisują świat media. Wiadomo, że do głoszenia idei niezbędne są środki przekazu. A najbardziej podstawowym środkiem przekazu jest język ojczysty słuchaczy. Na refleksję zasługuje sposób wyrażania prawd religijnych językiem współczesnych pojęć. "Ci ludzie rozmawiają o niczym" - woła przerażony bohater jednej ze współczesnych powieści amerykańskich po dłuższym podsłuchiwaniu przedstawicieli różnych grup mieszkańców wielkiej metropolii. Współczesny człowiek przy tej ilości informacji ma dziś dość duży kłopot, by przekazać swemu bliźniemu jakąś naprawdę interesującą uwagę czy spostrzeżenie, które nie byłoby jedynie kopią osiągnięć zawodowych dawców strawy duchowej.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.