Mężczyźni z mężczyznami

Ruch emancypacyjny gejów i lesbijek zdobywa coraz większe poparcie i akceptację, doprowadzając do coraz większych zmian prawnych zakazujących dyskryminacji ze względu na orientację seksualną oraz do przystosowania prawa do ich trybu życia, aspiracji i zwyczajów.

Druga definicja z kolei stara się udowodnić, iż jest on uwarunkowany genetycznie lub jest spowodowany zachwianiem równowagi neurohormonalnej w okresie płodowym lub noworodkowym, a człowiek nie ma wpływu na swoją orientację seksualną. Jest to homoseksualizm rzeczywisty i orientacji tej nie da się zmienić.

O ile pierwsza teoria znajduje większą grupę zwolenników wśród przeciwników zaakceptowania homoseksualizmu, druga jest bardziej preferowana przez jego zwolenników i wśród przeciwników zaakceptowania homoseksualizmu. Druga też jest bardziej preferowana przez jego zwolenników i wśród samych gejów i lesbijek. Szereg badań naukowych pozwoliło w sposób jednoznaczny zaprzeczyć istnieniu genetycznej podstawy pociągu płciowego do osób tej samej płci. Potwierdza to w zasadzie opinię, że pociąg płciowy jest rezultatem współdziałania szeregu różnych czynników środowiskowych i nie jest defektem wrodzonym.

Niewątpliwie jest to problem złożony, a poszukując genezy homoseksualizmu, należy każdy przypadek rozpatrywać indywidualnie, gdyż jest on zjawiskiem rozległym i różnorodnym.

Powyższa analiza przedstawia, że homoseksualizm, jego odmiany, rodzaje i przyczyny są mechanizmem różnorodnym i skomplikowanym, a to oznacza, że i z terapeutycznego punktu widzenia są problemem poważnym i bardzo trudnym.

Ponadto podjęcie jakichkolwiek działań utrudnia fakt nieuznawania przez większość homoseksualistów i części społeczeństwa predyspozycji za zaburzenie wymagające terapii, ale za "inność", którą powinno się zaakceptować. Pogląd taki popiera również część społeczeństwa medycznego, co doprowadziło do wykreślenia homoseksualizmu z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO uznając, iż orientacja seksualna nie może być rozpatrywana jako zaburzenie.

Formalna akceptacja odmienności seksualnej jest bardzo myląca i szkodliwa, ponieważ podważa celowość i sensowność podjęcia terapii, by wyjść z homoseksualizmu. Doprowadziło to pośrednio do wyjścia homoseksualizmu z "podziemia". Powstają liczne organizacje zrzeszające homoseksualistów i wywierające duże wpływy i naciski zarówno na organizacje pozarządowe, jak i na szerokie kręgi polityczne, co nadało mu społecznego i kulturowego znaczenia. Propagowany jest on w sposób bardzo agresywny nie tylko w środkach masowego przekazu, ale i w literaturze, filmie, muzyce. Stał się również tematem wielu czasopism, także o tematyce chrześcijańskiej.

Ruch emancypacyjny gejów i lesbijek zdobywa coraz większe poparcie i akceptację, doprowadzając do coraz większych zmian prawnych zakazujących dyskryminacji ze względu na orientację seksualną oraz do przystosowania prawa do ich trybu życia, aspiracji i zwyczajów.

Jeszcze bardziej przerażające jest to, że znajdują również poparcie i postępującą tolerancję w środowiskach chrześcijańskich. Często spowodowane jest to nadinterpretacją przykazania miłości bliźniego. Jego natomiast negowanie i sugerowanie, że jest czymś nienormalnym, napotyka od razu na ostry sprzeciw i oskarżenia o brak tolerancji.

Homoseksualizm z upływem czasu zatracił, niestety, swoje prawdziwe oblicze. Przestaje szokować, bulwersować, gorszyć czy też demoralizować. Powoli staje się towarem luksusowym, ekstrawaganckim, tajemniczym i egzotycznym. Pozwala się wyróżniać, odstawać od nudnej normalności, szokować i intrygować. W niektórych kręgach jest mile widziany lub wręcz nieodzowny. Staje się symbolem sukcesu.

Coraz trudniej jednoznacznie negatywnie oceniać czyny homoseksualne i bronić się przed naciskami zewnętrznymi, nie opierając się na Piśmie Świętym, które w tej kwestii jest autorytetem ostatecznym, niezmiennym i nieakceptującym kompromisu. Tolerancja nie może być determinowana strachem i oznaczać rezygnacji ze swoich przekonań w wyniku nacisków środowiskowych.

Homoseksualistów nie należy nienawidzić ani dyskryminować, lecz trzeba im pomóc walczyć z ich problemem.


Artykuł pochodzi z kwartalnika "Warto" wydawanego przez Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko Augsburskiego w RP

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama