Ojcowie reformacji o naśladowaniu Maryi

Co o naśladowaniu Matki Bożej mówili ojcowie reformacji? Przypominamy tekst dr Moniki Waluś.

- Maryja prowadzi do Chrystusa - uważał Marcin Luter.

- O Maryi Pismo święte mówi dlatego tak dużo, by wszyscy wierni mieli w Niej przykład do naśladowania - stwierdził Jan Kalwin.

- Chcesz szczególnie czcić Maryję? Naśladuj jej czystość, niewinność i mocną wiarę - radził Ulrich Zwingli.

Powyższe cytaty pochodzą z tekstu dr Waluś opublikowanego w 2002 r. Warto do niego wrócić. Wystarczy kliknąć TUTAJ.

«« | « | 1 | » | »»
  • proChristo
    09.10.2019 12:41
    Katolicy nie spostrzegają pewnej istotnej rzeczy. Otóż ewangelik, czy to luteranin czy reformowany, zawsze może i powinien wyrażać się o Matce Bożej w samych superlatywach - i kochać Ją jako Matkę. Przypomnę, że te tzw. historyczne Kościoły Reformacji uznały starochrześcijańskie określenie Dziewicy jako Theotokos - Rodzicielki Boga, Bogarodzicy. W kalendarzu liturgicznym tych Wspólnot są święta poświęcone Maryi (chociaż się ich de facto nie obchodzi). Każdy ewangelik powinien naśladować Maryję jako posłuszną służebnicę Pańską, która okazano łaskę Boga i która zrodziła Zbawiciela. ALE czymś innym jest czczenie Maryi poprzez na przykład zwracanie się do Niej. Zresztą, chodzi jeszcze o coś, a mianowicie o tak częste przeciwstawianie w pobożności katolickiej Maryi Chrystusowi, jakoby z Maryją można było coś załatwić, bo jest miłosierna, a Chrystus to już czasami "zbyt wysoka liga". Natomiast dla ewangelików prawdziwym zgorszeniem jest nazywanie Maryi Panią lub Współodkupicielką, lub Pośredniczką. Te tytuły przynależą Chrystusowi. Można by powiedzieć słowami ewangelików: - Oddajcie nam biblijną Maryję, Tę bez korony.
  • proChristo
    09.10.2019 12:48
    Natomiast rzeczywiście, że im dalej od Lutra i Kalwina w protestantyzmie, tym więcej pojawia się niechęci do Matki Bożej, niechęci, która nierzadko jest naganna, przeradza się w zło. Ale znów trzeba zaznaczyć - o paradoksie! - że nierzadko niechęć do Maryi np. u zielonoświątkowców bierze się z gorliwości dla PANA. Z obawy, że Maryja przesłania Chrystusa i zasłania Dzieło Krzyża.
  • teofanes
    09.10.2019 13:04
    Maryja NIGDY nie przesłania ani nie zastępuje Pana Jezusa. Myślenie, że Ona mogłaby Go w jakimś stopniu zastępować jest przesądem, przejawem marnej teologii, by nie powiedzieć głupoty. Maryja jest doskonale posłuszna Bogu, nie może więc chcieć czegoś innego niż Bóg w Trójcy Jedyny. Tak, Maryja jest Pośredniczką Wszelkich Łask, Pośredniczką i Współodkupicielką. To prawda.
  • lukasingod
    09.10.2019 17:46
    PYTANIE. Dlaczego Pismo Święte milczy o matce Jezusa, jako pośredniczce wszelkich łask, współodkupicielce, czy nawet królowej nieba? Dlaczego Pan Jezus, ani uczniowie, nie uczyli nic o Marii - matce, że wszyscy ją mają później słuchać i wykonywać polecenia, czy oddawać chwałę - np. klękać przed jej wizerunkami. Pan Jezus mówił, że tylko przez Niego można przyjść do Ojca i tylko w Jego imieniu można prosić. Pan zapowiedział, że jedynie w Jego miejsce będzie posłany Duch Święty - Pocieszyciel, który będzie wśród wybranych do końca świata. Jeżeli kult Maryjny i nauki z ich objawień powstały parę wieków po Chrystusie, albo później, czy mam je uznać za prawdę chrześcijańską, czy zwodzenie duchowe? Skoro apostołowie mieli najlepsze poznanie, to wydaje mi się, że jakby kult Maryjny był istotny, nikt by go w listach, w Nowym Testamencie nie pominął. Wierzę w objawienia Maryjne, ale nie ufam im, gdyż czy ta istota prawdziwie jest z Boga, czy mówi prawdę i fałsz, aby zmylić wybranych? Bo jeśli ja nie uznaję kultu Maryjnego, a liczy się dla mnie Chrystus, to czy stracę zbawienie? Mam Ducha Świętego, On mnie wszystkiego uczy i daje właściwe poznanie. Pozdrawiam wszystkich w Panu.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .