Nieznani sprawcy obrzucili koktajlem Mołotowa koptyjski kościół w miasteczku Rafah, na granicy między Egiptem a Strefą Gazy.
Wykorzystali moment, w którym chroniący świątynię policjanci oddalili się na chwilę, najprawdopodobniej po to, by interweniować w czasie ulicznej manifestacji przeciwko prezydentowi Mubarakowi. W czasie ataku kościół był pusty. Ogień został natychmiast ugaszony.
Sąd Okręgowy uchylił pierwszy wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Policja reżimu Ortegi-Murillo zmobilizuje 14 000 funkcjonariuszy.