Komentarze 15
  • Katolik k
    20.01.2019 16:19
    Nie widze juz mozliwosci pojednania.Czarno bialy albo raczej podzial lepszy i gorszy sort czy zdrajcy i patrioci zbyt mocno sie zarysowal.To poszlo za daleko.Jedynie biskupi mogliby jeszcze cos z tym zrobic ale w nich to ja juz dawno nie wierze.Wlasciwie to oni najbardziej sa w tym winni gdyz nie bylo ich pasterskiej jednosci wtedy gdy byla ona najbardziej potrzebna.Teraz to juz jest po wszystkim."Jednosc potrzebuje prawdy".Tylko,ze teraz to juz nie wiadomo co jest prawda a co klamstwem.Dla jednego to dla drugiego tamto i na odwrot..Jak pasterze nie wiedza to jak owczarnia ma wiedziec?Chaos wkracza we wszystko i nie wiadomo juz co jest moralne a co nie...
    • Gość
      21.01.2019 12:04
      a prościej?
      • Katolik k
        23.01.2019 19:31
        krocej odpowiedziala wdowa po Adamowiczu slusznie przypominajac propagande klamstw i niewisci wobec meza i siebie i wskazujac winnych.Ci oczywiscie jak to maja w zwyczaju winia ofiary bo...sa i nie popieraja PiSu.
      • Gość
        26.01.2019 16:21
        wdowa po antydekomunizatorze rzuciła oskarżenia bez dowodu, ty je powielasz
      • Katolik k
        29.01.2019 08:47
        sledztwo juz bylo i je umorzono.To,ze PiS je wznawia to nie pierwszy raz gdy tak robi i nic oprocz pomowien z tego nie wynika.
  • tomak
    20.01.2019 17:58
    "Bez prawdy i miłości jedność nie jest możliwa." Takie ogólne twierdzenie jest niewątpliwie prawdziwe. Ale spróbujmy rozpatrzyć rzeczywistą różnicę dogmatyczną między katolikami a kalwinistami (dziś mówi się: reformowanymi) która dotyczy Eucharystii. W Kościele katolickim wierzymy w rzeczywiste przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa, u reformowanych jest to zaledwie symbol i pamiątka Ostatniej Wieczerzy, a więc zupełnie coś innego niż u katolików. Pytanie: jak w takiej sytuacji osiągnąć jedność odnośnie do Eucharystii. Potrzebne jest poznanie prawdy, zgodnie z którą trzeba będzie orzec: Jan Kalwin i jego następcy mylili się. Prawda jest jedna. Nie można powiedzieć: katolicy mają swoją prawdę w tej materii a reformowani swoją, bo wtedy mamy do czynienia z relatywizmem (który tak mocno zwalczał jakże mądry i intelektualnie uczciwy Benedykt XVI) i subiektywizmem. Bo wtedy zaprzeczamy istnieniu obiektywnej prawdzie. Oczywiście, należy spotykać się, rozmawiać, dyskutować z inaczej wierzącymi chrześcijanami, szanować ich, a nawet lubić, ale w odniesieniu do prawdy, to oni mają pracę do wykonania, muszą odnaleźć drogę powrotu do Kościoła katolickiego. Powinniśmy im w tym pomóc, a nie relatywizować i zamazywać różnice. Miłość i obiektywna prawda mogą zaowocować jednością dopiero wtedy, gdy wszyscy zgodzą się na obiektywna prawdę. Dopóki tego nie uczynią, lepiej jest, gdy pozostają w swoich wspólnotach i w oddzieleniu. Tak jest uczciwiej.
    • Andrzej_Macura
      20.01.2019 23:07
      Andrzej_Macura
      Nie twierdzę, że nie ma między nami różnic. Napisałem: "To brzmi nieprawdopodobnie, ale okazało się, że wiele z tego, co wydawało się nas dzielić, tak naprawdę było nieporozumieniem".
      • tomak
        21.01.2019 10:47
        Tak, w pewnym stopniu w niektórych kwestiach, np. w kwestii usprawiedliwienia swego czasu strony: katolicka i luterańska zbliżyła swoje stanowiska, ale jednocześnie Kard. Józef Ratzinger, który przewodził stronie katolickiej stwierdził wyraźnie, że zasadnicze różnice nie zostały przezwyciężone. M. in. stwierdził, że katolicy nie mogą się zgodzić na luterańską formułę: simul iustus et peccator (jednocześnie sprawiedliwy i grzesznik).
    • Gość
      21.01.2019 12:07
      Protestanci nie ograniczają się kalwinizmu. Wedle Lutra zachodzi przemiana "konsubstancjalnie" zamiast "transsubstancjalnie". Credo o tym milczy.
    • Christophorus
      21.01.2019 18:07
      Ograniczanie obiektywnej prawdy wyłącznie do aspektu Eucharystii to też relatywizm. Groźniejszy moim zdaniem, bo subtelny i milczący. Gdyby katolicy tak żarliwie pamiętali, że owoce pochodzą między innymi ze współpracy z łaską Bożą, a nie wyłącznie z faktu jej istnienia, to być może ze swoją pełnią sakramentów owocowaliby lepiej, niż niejedna - sakramentalnie niepełna - parafia luterańska, z którą mam do czynienia.
  • robak
    21.01.2019 11:03
    a co oznacza przypowieść o synu manotrawnym - jeden kościół stworzył Pan - od tej winorośli odcieli się protestanci - nie mają nic z krzewu owocującego . powtórze tylko że szatan posłużył się takimi ludzmi jak np . luter coby dzielić i łamać - problem w tym że szatan nie zaprzestał dzielenia i łamania również przez protestantów wybitnym przykladem jest nie uznawanie spowiedzi w k. k . - a dlaczego ano wygładzania drogi i obopólna zgoda przeca protestanci nie uznają spowiedzi to można i w kościele zarzucić ten sakrament . mimo listów i napomnień benedykta XVI nikt z kapłanów kościoła katolickiego nie reaguje . - a stąd do zgody na takie postępowanie . i w ten sposób dziala ów ekumeniczny głos o dążeniu do jedności . ustępowanie i akceptowanie rzeczy i spraw które jakiś kaplan czy biskup wyraził ( namacalnym przykladem są niemcy ) którzy zatracili już swoją katolickość ale dalej pouczają i mowią i starają się kierować kościołem katolickim na świecie . żadna jedność gdty katolik wierzy w Jezusa Chrystusa obecnego w hostii a protestant nie wierzy - oszukiwanie samych siebie , stwierdzenie że protestanci ( którzy utracili łączność z kościolem katolickim mają coś do powiedzenia w kwestiach wiary jest totalnem nonsensem . milość to jedno a prawda to drugie . ojciec czeka na syna - ale to syn ma obowiązek spostrzec swoje działanie i pokornie wrócić do ojca . nie ma to nic wspolnego z wywyższaniem sie tylko z prawdą . pozdrawiam
    • Andrzej_Macura
      21.01.2019 12:10
      Andrzej_Macura
      O tym właśnie pisałem. Ja mam rację, a ty się nawróć, wtedy pogadamy. Tak właśnie stawia się sprawy w naszym życiu społeczno-politycznym. I mamy efekty: ciągle pogłębiającą się niechęć jednych do drugich, w niektórych wyraźnie przechodzącą w nienawiść...
      • robak
        21.01.2019 12:31
        nie mowa jest o polityce ale o prawdach wiary - a te prawdy są zawsze jedne i prowaedzą do zbawienia - dlaczego tak łatwo zapomina sie tych słowach - „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne,
        a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” - to są prawdy o życiu wiecznym a nie o błzenadach politykow . Jezus Chrystus nie przyszedł po to aby ludzi zbawić - po to powołał do życia jeden kościół . dzielenie i zgoda na wielość kościołow to draga złego ducha . a po następne czy można sobie wyobrazić sytuację ze w kościele stoi tabernakulum w którym jest Jezus Chrystus a przy ołtarzu człowiek nie wierzący w tego Jezusa w tym opłatku i wygłaszajacy kazanie do katolików ? toż to zgroza jest i wbrew prawu . więcej rozsądku bo dobrymi atrybutami posługuje sie szatan - . pozdrawiam
      • Katolik k
        21.01.2019 20:57
        robak...czegos nie rozumiem.Piszesz o prawdach wiary.Tylko,ze podstawa tych prawd jest fundament "Bedziesz milowal Boga tak,ze co czynisz chocby temu najmniejszemu Bogu czynisz".Czyli obrzed musi byc powiazany z czynem inaczej staje sie tylko czczym gadniem pustym obrzedem a wiec niczym innym jak ostrzega apostol tylko bebnem brzmiacym.Braku obrzedowosci ci zarzucic nie mozna.A gdzie czyn?Nie chcesz przekonac innych ,ze twoj kosciol jest tym prawdziwym?Chcesz tylko stac dumnie i okazywac,ze tylko ty wiesz a inni nie?
      • robak
        21.01.2019 22:13
        wkradł się błąd napisałem ( . Jezus Chrystus nie przyszedł po to aby ludzi zbawić - po to powołał do życia jeden kośció) miało być - Jezus Chrystus przyszedl po to aby ludzi zbawić - po to powołał do życia kościół - przejęzycznei . pozdrawiam
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.