Podziały osłabiają moc świadectwa

Benedykt XVI przewodniczył w środę w rzymskiej bazylice świętego Pawła za Murami nieszporom z okazji zakończenia Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Uczestniczyli w nich przedstawiciele innych Kościołów chrześcijańskich oraz Polskiej Rady Ekumenicznej.

W homilii papież powiedział: "Choć doświadczamy za naszych dni bolesnych podziałów, my chrześcijanie możemy i musimy spoglądać z nadzieją w przyszłość".

"Obecność zmartwychwstałego Chrystusa wzywa nas wszystkich chrześcijan do wspólnego działania na rzecz dobra. Zjednoczeni w Chrystusie wezwani jesteśmy do tego, aby dzielić jego misję, którą jest niesienie nadziei tam, gdzie panują niesprawiedliwość, nienawiść i rozpacz" - mówił Benedykt XVI.

Podkreślił następnie: "Nasze podziały sprawiają, że mniej przejrzyste jest nasze świadectwo dawane Chrystusowi".

"Cel pełnej jedności, jakiej oczekujemy z czynną nadzieją i za który modlimy się z ufnością, nie jest drugorzędnym zwycięstwem, lecz czymś ważnym dla dobra rodziny ludzkiej" - dodał.

Benedykt XVI zauważył, że "w dominującej dziś kulturze ideę zwycięstwa kojarzy się często z natychmiastowym sukcesem". Wskazał, że z chrześcijańskiego punktu widzenia "zwycięstwo to długi, a w oczach nas, ludzi, nie zawsze prosty proces przemiany i wzrastania w dobru".

Papież powitał obecnych na nieszporach przedstawicieli Polskiej Rady Ekumenicznej i przedstawicieli grup oraz wspólnot chrześcijańskich z Polski, którzy - jak przypomniał - przygotowali materiały na tegoroczne obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. "Chcę im wyrazić moją wdzięczność i życzyć, by podążali drogą pojednania i owocnej współpracy" - powiedział Benedykt XVI.

«« | « | 1 | » | »»
  • Atagon
    25.01.2012 21:04
    Na Religa TV oglądałem przed chwilą wieści z Rzymu.Zauważyłem że Ojciec Święty zapuszcza długie włosy.Korzystając z okazji polecam oglądanie tego programu,naprawdę warto.
  • Beszad
    26.01.2012 10:36
    Beszad
    Wobec dylematu poszukiwania właściwej drogi do JEDNOŚCI astanowiłem się przez chwilę, na ile słowo ulega w nas przemianie? Z penością wykazuje ono pewną zmienną - jednej strony poprzez zniekształcenie myśli pozawerbalnej, z drugiej - poprzez weryfikację zawartej w nim prawdy i konfrontację z otaczającą rzeczywistością. Innymi słowy, na ile literalne słowo (jako verbum) odpowiada niewyrażalnemu Słowu (rozumianemu jako Logos)?

    Kiedy zderzamy się z bardzo dosłownym podejściem do świętości słowa, faktycznie wyrasta przed nami pewien problem - nie tylko z tłumaczeniem tekstów, ale też z przeskoczeniem pewnej "dogmatyki" pojęciowej. Tutaj dialog często grzęźnie w miejscu. Taka bariera czasem jest dla mnie nie do przeskoczenia. Ale też dotarło ostatnio do mnie, że nie zawsze trzeba za wszelką cenę dążyć do jedności w wyrażaniu pewnych prawd - zwłaszcza tych związanych z wiarą. Wystarczy po prostu być ze sobą we wzajemnej otwartości na poznawanie swych odczuć i duchowych doświadczeń.

    Niedawno portal Wiara przytaczał słowa Papieża: "Jedność wymaga pokory i przyjęcia darów". Tak, to właśnie w przestrzeni pozawerbalnej zachodzi proces duchowego jednoczenia - tam gdzie pojawia się Boża łaska (dar) i odpowiednie jej przyjęcie (pokora). Literalnie traktowane słowo niszczy czasem tę subtelną tkankę relacji, jaka nawiązuje się między każdym człowiekiem a Bogiem - relacji, która nawiązuje się za każdym razem w sposób zupełnie niepowtarzalny.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.