Kaznodzieja w Białym Domu

„Przemawiam teraz nie tyle jako wasz wiceprezydent, ile jako brat w Chrystusie”. Kilkanaście tysięcy młodych ludzi na stadionie bije brawo. Wiedzą, że to autentyczne świadectwo wiary Mike’a Pence’a, a nie kampania wyborcza w religijnym sosie.

Na froncie

Mike Pence pochodzi z Columbus w stanie Indiana. Z tym właśnie miejscem związany był zawodowo i politycznie aż do ostatnich wyborów prezydenckich: najpierw reprezentował Indianę w Izbie Reprezentantów (od 2000 r.), a od 2012 r. do wyborów był gubernatorem tego stanu. Jako gubernator Indiany doprowadził do największego obniżenia podatków w historii tego regionu. Efekt jest taki, że do dziś rokrocznie rośnie nadwyżka w tamtejszym budżecie. Pod względem dyscypliny finansowej na pewno zostanie zapamiętany przez rodaków z Indiany jako sprawny zarządca i gospodarz. Sam siebie określa tak (w następującej kolejności): chrześcijanin, konserwatysta i republikanin. Publicznie deklaruje, że „złożył ślubowanie Chrystusowi” i „ponownie się narodził jako katolik ewangelikalny”. To trochę nieprecyzyjna formuła, bo jako „ewangelikalne” Kościoły w USA określa się różne protestanckie wspólnoty (poza tradycyjnymi protestantami), do których zaliczane są liczne odłamy zielonoświątkowe i baptystyczne. Pence wychował się jako katolik, był nawet ministrantem. Później jednak związał się właśnie ze środowiskami ewangelikalnymi, stąd to nieco dziwne określenie „katolik ewangelikalny”, które sugeruje chyba, że katolicyzmu formalnie nie porzucił, ale że wiarę na nowo odnalazł właśnie we wspólnotach protestanckich. Faktem jest, że w Izbie Reprezentantów zawsze popierał sprawy ważne dla grup ewangelikalnych. One zaczęły nazywać go „kulturowym wojownikiem”: sprzeciwiał się rozszerzeniu prawa proaborcyjnego oraz wydatków federalnych na badania nad komórkami macierzystymi i przyczynił się do obcięcia funduszy federalnych dla aborcyjnej organizacji Planned Parenthood.

Listek figowy Trumpa?

Również jako gubernator Indiany naraził się na ataki ze strony lewicowych organizacji, a nawet bardziej liberalnego skrzydła w Partii Republikańskiej. Tak było m.in. po podpisaniu Ustawy o przywróceniu wolności religijnej. W skrócie zakłada ona możliwość odmowy wykonania usługi – na przykład organizacji ślubu czy wesela dla par homoseksualnych – jeśli właściciel danego przedsiębiorstwa uzna, że naruszałoby to jego przekonania. Jak się można domyślić, fala oburzenia i nacisków na Pence’a (i na innych gubernatorów decydujących się przyjąć takie prawo) była ogromna. Protest wspierali najwięksi giganci świata biznesu i większość artystów. Faktem jest, że Mike Pence… trochę się ugiął pod tymi naciskami. Zapowiedział zgłoszenie poprawek w ciągu zaledwie tygodnia, by – jak mówił – pokazać, że ustawa nie umożliwia biznesowi odmawiania usług lesbijkom i gejom.

Środowiska liberalno-lewicowe przeprowadziły atak na Pence’a również wtedy, gdy jako gubernator podpisał nowe przepisy antyaborcyjne, łącznie z zakazem przerywania ciąży ze względu na rasę, płeć lub niepełnosprawność płodu. W tej kwestii Pence pozostał nieprzejednany i nie ustąpił pod naciskiem. Dla wielu republikańskich (i nie tylko) wyborców zaproszenie przez Donalda Trumpa właśnie Michaela Pence’a do wspólnego startu w wyścigu o Biały Dom było niemałym, pozytywnym, zaskoczeniem. Kojarzony z libertyńskim podejściem do życia biznesmen wybrał sobie jako zastępcę „ultrakonserwatywnego” polityka – dla wielu było jasne, że chodzi o udobruchanie religijnej części elektoratu republikanów. Sam Trump, który na początku kampanii zraził do siebie sporą część tzw. religijnej prawicy, z czasem zaczął mówić językiem Pence’a, zapowiadając walkę o sprawy bliskie dla tej części elektoratu. O ile jednak w przypadku Trumpa można mówić o jakimś pragmatyzmie obliczonym na wygraną (choć możliwe, że sam też przeszedł jakąś ewolucję poglądów), o tyle w przypadku Pence’a wszystko, co mówi o wartościach i wierze, jest wyjątkowo autentyczne.•

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .