Czerwony Krzyż: nie wolno zapominać o pomocy długoterminowej

Wojna na Ukrainie dotknęła już łącznie ponad 18 mln ludzi.

Wojna na Ukrainie dotknęła już łącznie ponad 18 mln ludzi. Według ONZ sama liczba uchodźców przekroczyła już 3 mln. Całe miasta nie mają dostępu do elektryczności, wody i opieki zdrowotnej. „To największy kryzys humanitarny w Europie od czasów II wojny światowej. Potrzeby będą tylko rosły” – uważa Tommaso Della Longa, rzecznik Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.

Czerwony Krzyż współpracuje ze wszystkimi organizacjami pomocowymi, jakie znajdują się na terenie państw, do których przybywają uchodźcy z Ukrainy. Jednym z ważnych, a obecnie zapomnianych problemów, są szczepionki na Covid-19. „To obecnie tylko jedna z trosk, ale nie wolno zapominać, że wciąż mamy pandemię” – mówi Tommaso Della Longa.

„Sytuacja humanitarna pogarsza się każdego dnia. Mówimy o tysiącach osób bez dostępu do jedzenia, wody, leków i innych artykułów pierwszej potrzeby. Mamy to wszystko, ale największym problemem jest logistyka, dostarczenie pomocy w miejsca znajdujące się w ogniu walk. W wielu miastach nie działa komunikacja telefoniczna, co sprawia, że ludzie nie mają kontaktu z bliskimi i nie mogą wezwać pomocy. Współpracujemy ściśle z organizacjami pomocowymi w krajach, w których jest najwięcej uchodźców, zwłaszcza pomagamy w dostarczaniu ubrań i zajmujemy się nieletnimi pozostawionymi bez opieki, staramy się łączyć rozdzielone rodziny – powiedział papieskiej rozgłośni Tommaso Della Longa. – W potrzebie jest cała populacja Ukrainy. To największy kryzys humanitarny w Europie od czasów II wojny światowej. Pozytywem jest wielka solidarność państw sąsiadujących, szczególnie Polski. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni, ale już teraz trzeba myśleć o kolejnych krokach, o pomocy długoterminowej, zapewnieniu opieki medycznej, pracy dla rodziców, szkoły dla dzieci. To oczywiście jedna z naszych trosk, ale i całej wspólnoty międzynarodowej.“

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Reklama