Wieży Babel wbrew

Jest w Mrągowie kościół, a w jego budynku osadzone okno, a w nim różne szybki. Można powiedzieć, że każda z nich to inne wyznanie, a całość trzymają połączone krzyże. Czuje się, że jest to symbol przemian – jakby pomnik ekumenizmu.

Szyby, jak szyby – można pomyśleć. Ale ich różnorodność to świadectwo historycznych przemian, jakie dokonały się przez ostatnie lata w świadomości chrześcijan. Są jakby symbolem ekumenizmu – jedności w różnorodności. Dlatego,– mimo remontu zabytkowego kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mrągowie, nie zostały wymienione na nowe   Krzysztof Kozłowski Szyby, jak szyby – można pomyśleć. Ale ich różnorodność to świadectwo historycznych przemian, jakie dokonały się przez ostatnie lata w świadomości chrześcijan. Są jakby symbolem ekumenizmu – jedności w różnorodności. Dlatego,– mimo remontu zabytkowego kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mrągowie, nie zostały wymienione na nowe Tegorocznym hasłem przewodnim modlitwy o jedność chrześcijan w archidiecezji warmińskiej jest cytat z Dziejów Apostolskich: „Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i na modlitwach” (Dz 2, 42). Te słowa św. Łukasza są podsumowaniem opisywanych we wcześniejszych fragmentach wydarzeń i jednocześnie pokazują charakterystyczne ich cechy. – Jest to Słowo żywe, skierowane również do nas. Zatem jesteśmy wprost zachęcani, aby trwać w jedności – wyjaśnia ks. Piotr Dernowski, sekretarz Archidiecezjalnej Komisji Ekumenicznej.

– To podsumowanie poprzedzone jest zesłaniem Ducha Świętego, napełnieniem Duchem Świętym. Wszyscy zaczynają żyć w jedności, przemawiają w wielu językach, rozumieją się. To przeciwstawienie się Wieży Babel. Potem następuje mowa św. Piotra. Są to wskazówki, dzięki którym wiemy, że możemy razem trwać w nauce apostołów, w Duchu Świętym, w łamaniu chleba i na modlitwie.

W kontekście modlitw o jedność chrześcijan, czemu nie uznać za coś możliwego i cudownego gromadzenie się wszystkich na modlitwie, przez co przejawia się nasza odwaga we wspólnym głoszeniu wiary w Chrystusa tym, którzy o nim nie słyszeli lub Go odrzucili – dodaje.

Zostało trzystu

Jak wiele zależy od wzajemnego słuchania i poznawania nie tylko zwyczajów, ale też znaczenia poszczególnych słów, wie dobrze ks. Piotr Mendroch z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Mrągowie. – Chociaż wiele się zmieniło, to ciągle nie każdy wie, jak do mnie mówić: „ksiądz” czy „pastor”? A może „ksiądz pastor”? – śmieje się ks. Piotr, który na mrągowskiej parafii pracuje już ponad 22 lata.

: – Dla mnie ekumenizm to nie wspólne nabożeństwa. Dla mnie ekumenia jest na co dzień: kontakty w szkole, w pracy, na ulicy, na różnych spotkaniach. Bo nieporozumienia biorą się z niewiedzy. Jak zaczynamy rozmawiać, poznawać się, to znikają uprzedzenia, otwieramy oczy. Okazuje się, że nikt nie ma kopyt ani rogów – śmieje się ks. Piotr Mendroch   : – Dla mnie ekumenizm to nie wspólne nabożeństwa. Dla mnie ekumenia jest na co dzień: kontakty w szkole, w pracy, na ulicy, na różnych spotkaniach. Bo nieporozumienia biorą się z niewiedzy. Jak zaczynamy rozmawiać, poznawać się, to znikają uprzedzenia, otwieramy oczy. Okazuje się, że nikt nie ma kopyt ani rogów – śmieje się ks. Piotr Mendroch Ten czas to nie tylko wpisanie się na trwałe w lokalną społeczność ewangelików, ale też ciągła praca nad przełamaniem uprzedzeń i połączeniem dróg chrześcijan wszystkich wyznań.

– Świadomość społeczna z lat 80. ubiegłego wieku a obecna, to dwie różne rzeczywistości. Pamiętam swoje początki w Mrągowie, kiedy to kilka razy w tygodniu wybijano nam szyby w kościele. Naprzeciw plebanii mieszkał wtedy szklarz, pan Siekierski. Kiedy tylko zobaczył mnie w progu zakładu, brał bez pytania drabinę i szedł szklić. Początkowo wstawiał szyby matowe. Kiedy one skończyły się – wstawiał, jakie miał.

Parę lat temu przeprowadzaliśmy remont kościoła. Nie zgodziłem się na wymianę szyb. Chciałem, by ich widok był ku pamięci. Może to i ładnie nie wygląda, ale jest to symbol historycznej przemiany, jaka dokonała się w społeczeństwie, i to nie tylko tutejszym – mówi ks. Mendroch. Jak wspomina, wybijanie szyb skończyło się w 1994 r., kiedy po raz pierwszy we wspólnym nabożeństwie w kościele ewangelicko-augsburskim uczestniczył dziekan ks. Wiesław Świdziński.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.