"Niełatwo mi to powiedzieć, ale chcę, by wkroczyły wojska, bo nie ma innej alternatywy” - mówił chaldejski arcybiskup Irbilu na spotkaniu z brytyjskimi parlamentarzystami.
Bez interwencji wojsk lądowych chrześcijanom w Iraku „nie pozostaje już wiele czasu” - stwierdził podczas wizyty w Londynie abp Bashar Warda. Jest on przekonany, że do zwyciężenia Państwa Islamskiego nie wystarczą już same naloty i prosił o użycie zachodnich oddziałów wojskowych. „Jako katolikowi niełatwo mi to powiedzieć, ale chcę, by wkroczyły wojska, bo nie ma innej alternatywy” – powiedział chaldejski ordynariusz stolicy irackiego Kurdystanu.
Abp Warda przypomniał w brytyjskim parlamencie ogromny spadek liczby wyznawców Chrystusa w Iraku, których jeszcze przed 10 laty było tam prawie 1,5 mln. Opisał szczególnie tragiczną sytuację chrześcijan i innych mniejszości, krwawo wypędzonych w ostatnich miesiącach z Mosulu i Równiny Niniwy. Wołanie katolickiego arcybiskupa o brytyjską interwencję militarną ukazało parlamentarzystom, że sytuacja jest tam naprawdę ciężka.
Było to największe masowe porwanie uczniów szkoły od ataku z marca 2024 r.
Lokalny Kościół wskazuje na prawdopodobny udział Boko Haram.
Prawie 5,4 miliarda ludzi żyje dziś w krajach, gdzie wolność religijna jest poważnie naruszana.
Kościół w Turcji jest liczebnie niewielki, lecz żywy i różnorodny.
To hasło najbliższego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan.