O. Andronik z Góry Athos: Putin chce zagnać na ubój co najmniej 300 tys. Rosjan!

"Będą mobilizować tyle mięsa armatniego, ile tym przestępcom potrzeba dla osiągnięcia swoich celów i ambicji".

– Będą mobilizować tyle mięsa armatniego, ile tym przestępcom potrzeba dla osiągnięcia swoich celów i ambicji – stwierdza znany mnich z Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego o. Andronik, przebywający obecnie poza Rosją w jednym z klasztorów na Górze Athos. Dodaje, że „najstraszniejszym wrogiem Rosji jest teraz Putin ze swoją kliką i oszaleli współobywatele go popierający, których niestety jest wielu”.

A oto zapis przesłania hieromnicha Andronika z Góry Athos do rodaków w Rosji:

Drodzy moi, pozdrawiam was wszystkich. Pilnie wyjechałem z Athosu, powodem tego jest to, co dzieje się w mojej ojczyźnie. 21 września ogłoszono mobilizację, którą nazwali częściową. Jest to kłamstwo, nasz rząd kłamie tak jak zawsze. Tak jak kłamał od samego początku o specjalnej wojskowej operacji, że wszystko co jej dotyczy dokonuje się zgodnie z planem. Ogłoszona mobilizacja nie jest mobilizacją częściową, to mobilizacja pełna – zajdźcie na stronę Kremla – tam zamieszczono dokument ogłaszający pobór do wojska obowiązujący obywateli w wieku od 18 do 60 lat. Powoływani są wszyscy, którzy odbyli służbę w szeregach armii ZSRR i FR. Dotyczy ona całej ludności męskiej, gdyż u nas służba zasadnicza była i jest obowiązkowa. Oświadczenie, że odbywający obecnie zasadniczą służbę wojskową nie będą mobilizowani, to też kłamstwo. Jeśli przed ogłoszeniem mobilizacji posłano ich na wojnę, we wszelki możliwy, legalny i nielegalny sposób, to łatwo przypuścić, co będzie dziać się teraz.

Przyjaciele, zwracam się do waszego sumienia, waszego rozumu, do umiejętności zdrowego myślenia, chrześcijańskiej świadomości. Zrozumcie, że jest to wojna zaborcza. Ambicje nienasyconego dyktatora doprowadziły do tego, że staliśmy się wyrzutkiem, trafiliśmy pod sankcje wolnych, demokratycznych państw. Putin, osobiście Putin, ze swoją koalicją winny jest śmierci, według najskromniejszych rachunków 25 tys. Rosjan. 25 tys. trupów i co najmniej 60 tys. inwalidów na całe życie. To co ogłosili dzisiaj, że poległo tylko 5 tys., jest po prostu śmieszne. Jemu mało tego, on chce jeszcze zagnać 300 tys. na ubój. Chce on po prostu zarzucić Ukraińców mięsem armatnim. W imię czego będą tam umierać nasi rodacy? Za pałace Putina, za jego nieruchomości i jachty, za domy jego kochanek i córek?

Nikt Rosji nie zagraża. Rosja jest atomowym supermocarstwem. Możecie nazywać państwa demokratyczne satanistami, degeneratami, kim zechcecie, ale oni nie są durniami. Nikt z nich nie wtargnął na terytorium Rosji, ani nie zamierzał tego robić. To Rosja wtargnęła na terytorium suwerennego państwa i z tego powodu temu państwu, w walce z agresorem, pomagają wszystkie rozwinięte kraje. Putin chce dokonać zaboru kraju z jego bogactwami i ludnością.

Z powodu ambicji jednego człowieka, teraz (po przeprowadzeniu mobilizacji) przelew krwi zwiększy się po wielekroć.

Drodzy, teraz mam wielką nadzieję, że w całym naszym kraju będą protesty przeciw tej szaleńczej, agresywnej wojnie. Bardzo was proszę – udzielcie poparcia tym protestom, niezależnie od tego, w jakiej formie one będą odbywały się. Teraz już prokuratura wydaje rozporządzenia ze wszelkimi możliwymi strachami dotyczącymi represji, które zastosuje.

Nie bójcie się niczego, oni niczego nie zdołają zrobić przeciwko całemu narodowi. Teraz najstraszniejszym wrogiem Rosji jest Putin ze swoją kliką i oszaleli współobywatele go popierający, których niestety jest wielu.

Bardzo chcę udać się do Rosji, aby wesprzeć protesty, ale ostateczną decyzję podejmie dzisiaj mój ojciec duchowy (starzec). Proszę o modlitwę, aby wszystko dokonało się zgodnie z wolą Bożą, aby Pan obronił świat swoją łaską. Przyjaciele, módlcie się i protestujcie przeciwko obłąkanemu dyktatorowi. To co on robi to całkowite szaleństwo i przestępstwo. Miłuję was!

Aktualizujemy na bieżąco: Relacja z wojny na Ukrainie

Druga część orędzia

Drodzy Przyjaciele! Zacznę od tego, że starzec, mój przełożony z klasztoru na Górze Athos, nie udzielił mi błogosławieństwa na wyjazd do Rosji. Stwierdził, że dla mnie pierwsza linia frontu znajduje się tu, na świętej Górze Athos. Zostaję więc tutaj i przyjmuję to wszystko jako pochodzące z ręki Bożej. Chciałem jeszcze dodać kilka słów o obecnej sytuacji w Rosji i o tym, jak postrzegam tę sytuację i pragnę udzielić wam pewnych rad i rekomendacji. Dokonała się katastrofa, najprawdziwsza katastrofa. Od 24 lutego 2022 r., w naszym kraju funkcjonuje dyktatorski reżim, podobny do reżimu Pinocheta, mający wszystkie jego cechy. Przykładem jest jak zamknięcie niezależnych środków przekazu informacji, z kryminalnymi wyrokami do 15 lat, jak za morderstwo. Taka sama kara grozi za korzystanie z wolności słowa, np. za wyrażenie niezgody z działaniami rządu, z represjami, itd. Wy o wszystkim wiecie.

A niedawno dokonało się najstraszniejsze z tego, co mogło się stać: powszechna mobilizacja. Jeszcze raz powtarzam, że słowo „częściowa”, które Putin powtórzył dwukrotnie, to fałsz i kłamstwo. Otwórzcie stronę kreml.rowing. Tam opublikowany jest oryginalny tekst dekretu. Nie ma w nim ani jednego słowa o ilości poborowych, jakich zamierzają powołać i nie ma żadnych ograniczeń dla kategorii mobilizowanych, jedyny wyjątek uczynili dla studentów. Będą mobilizować tyle mięsa armatniego, ile tym przestępcom potrzeba dla osiągnięcia swoich celów i ambicji.

Do dnia wczorajszego niektórzy Rosjanie jechali na tę agresywną wojnę głównie dobrowolnie, aby zabijać innych za pieniądze. Był to ich własny wybór, za który byli odpowiedzialni wobec Boga, własnego sumienia, całego świata i ludzi. Teraz na front będą posyłać na siłę, ponieważ wszyscy, którzy dobrowolnie chcieli pojechać już się tam znaleźli. Powracają w workach, albo bez kończyn. Front zawalił się, wszyscy uciekają, armia rozkradziona. Pijani podoficerowie, zdegenerowani generałowie, nie są w stanie zorganizować koordynacji oddziałów, brakuje zaopatrzenia, normalnego jedzenia, nie ma logistyki. Katastrofa.

Teraz oni organizują mięso armatnie, aby ciałami Rosjan zarzucić ambrazury (otwory strzelnicze) ukraińskich stanowisk ogniowych. Najstraszniejsze jest to, że dzisiaj każdego człowieka w Rosji postawili przed wyborem – albo iść zabijać na front, co jest grzechem śmiertelnym, albo trafić do więzienia. To bardzo smutne.

Gdy dwukrotnie byłem ostatnio w Rosji, obcując z ludźmi, zobaczyłem własnymi oczami potwierdzenie wyników badań opinii publicznej robionych przez niezależnych ankieterów dotyczących Ukrainy i reżimu Putina. Statystyka jest następująca: 20-25% respondentów opowiada się kategorycznie przeciwko wojnie, rozumieją oni to co naprawdę dokonuje się. Mniej więcej tyle samo respondentów opowiada się za wojną i za reżimem Putina, krwiożerczo pragną oni zabijać, burzyć, zawojowywać. Pozostałe zaś 50-60% to są ludzie, których propaganda nauczyła siedzieć cichutko u siebie w kuchni i nie wychylać się pod pretekstem, że „ty przecież i tak niczego nie zmienisz”. Nic nie jest jednoznaczne, wszystkiego nigdy nie dowiemy się.

Ludzie cichutko siedzieli, uważając, że nic się nie dzieje. A teraz zaszło. Będą ludzi posyłać na front do tej rzeźni. A wiecie, co jest najstraszniejsze – to, że Rosjanina z bronią w ręku, człowieka, który przyszedł zabijać na cudzą ziemię, zabiją w obronie koniecznej jako mordercę. Jaki będzie jego los na Sądzie Ostatecznym? Wiecie dobrze, że nigdy nie osądzałem nikogo, nie wskazywałem kto może trafić do piekła a kto do nieba. To sprawa sądu Bożego. Są jednak prawa Boże, o których wiemy.

Następstwem braku skruchy za dokonany grzech śmiertelny jest wieczna męka. Człowiek, który z bronią w ręku pojedzie zabijać, popełnia grzech śmiertelny. Poczytajcie komentarze na moim telegram-kanale. Każdego dnia otrzymuję tysiące wiadomości. Piszą do mnie prości ludzie, Ukraińcy. Nastawieni pokojowo, dobrzy, wierzący ludzie, którzy mimo całego nieludzkiego koszmaru, jaki wyprawiają z nimi władze Rosji, pozostają ludźmi. Nie przeklinają, a nawet modlą się za swoich dręczycieli. Ci ludzie, wszyscy jak jeden mąż powtarzają – odejdźcie z naszej ziemi, nie chcemy z wami wojować, nie chcemy waszej ziemi, nie ma u nas żadnych faszystów, ani nazistów. Pragniemy tylko, po prostu, żyć w pokoju, budować swoje domy i iść swoją drogą. Zostawcie nas w spokoju, przestańcie zabierać nasze ziemie, a nas samych zabijać pod pretekstem „wyzwolenia”.

Powiedzcie mi, kogo wyzwala rosyjska armia? Już ponad pół roku wali ona w cywilną infrastrukturę. Co to za wyzwolenie? Umie zmiatać miasta, do fundamentów z powierzchni ziemi, odrąbywać energię elektryczną uderzeniami rakiet, grabić, gwałcić… To ma być wyzwolenie? Od kogo wyzwalacie? Zwracam się do tej części Rosjan, do tych 20%, którym można postawić diagnozę psychiatryczną. Nie zrozumieliście faktu, że Rosji, jądrowemu supermocarstwu, nikt nie zagrażał, żadne NATO, a tym bardziej Ukraina.

Aby nie rozumieć tego, trzeba być człowiekiem z ograniczonymi możliwościami intelektualnymi. Propaganda doprowadziła do tego, że ludzie ani niczego nie słyszą, ani niczego nie widzą. Przekształca ona ludzi w „zombi”, stają się oni mniej więcej tacy jak członkowie sekt. Putin stara się przekształcić kraj w „sektę świadków siebie samego, w sektę świadków Putina”. Takich ludzi mamy maksymalnie od 20 do 25%. To też niemało, gdy nas wszystkich jest 140 milionów. To armia ludzi z przelasowanymi mózgami, którzy bezmyślnie, jak „zombi” powtarzają jakieś klisze ze wskazówek metodologicznych Kremla, np.: - „gdzie wy byliście przez ostatnie 8 lat, gdzie wy byliśce, kiedy ukraińscy naziści bombardowali Donbas”. Ludzie w ogóle nie rozumieją, że w roku 2014 Rosja wtargnęła na terytorium suwerennego państwa przeprowadzając pucz separatystyczny, a od 24 lutego, prowadząc wojnę w pełnej skali, dokonuje zaboru cudzych ziem.

Matki, drogie mamusie, których dzieci odbywają teraz służbę zasadniczą jesiennego poboru. Wy już w październiku ich nie zobaczycie, a wielu z nich nie zobaczycie już nigdy. Wiecie dlaczego? W październiku przyjdzie rozporządzenie o ich demobilizacji, a w ciągu godziny po nim, przyjdzie rozporządzenie o mobilizacji demobilizowanych. Wszystko odbędzie się zgodnie z prawem.

Jak można wierzyć ludziom, którzy przez cały okres swojego znajdowania się u władzy kłamali, nieustannie kłamali? Obiecywali, że podwyższą emerytury, aby emeryci żyli godnie. Obiecywali, że wieku emerytalnego podwyższać nie będą. Podwyższyli emerytury o tysiąc rubli (około 60 zł.), podnosząc wiek emerytalny o 5 lat. Liczba emerytów w kraju znacznie zmalała. Pieniążki z budżetu, przeznaczone na emerytury, trafiły do kieszeni prezydenta i jego przybocznych.

”Rosję chcą przekształcić w dodatek surowcowy Zachodu”, ale przez ponad 20 lat nie wybudowano ani jednej normalnie pracującej rafinerii naftowej, aby sprzedawać drogo produkty przetworzone. Sprzedają za to półdarmo surowce, nabijając sobie kieszenie, podczas gdy ludzie żyją w nędzy.

Powtarzali latami - nigdy nie będziemy walczyć z Ukrainą, tylko szaleńcy mogą pomyśleć, że kiedykolwiek możemy wojować z braterskim narodem. Tymczasem bez wypowiedzenia wojny, 24 lutego, wtargnęli na terytorium Ukrainy. Wtargnąwszy powtarzali: nie potrzebujemy Ukrainy, bronimy naszych, nie chcemy wstawiać swojego rządu. Tymczasem zorganizowali referendum pod lufami automatów. Zanim to referendum przeprowadzili, ogłosili listy tych, co zagłosowali. Prędko ich przyłączymy do Rosji.

To jest zaborcza wojna, mężczyźni – nie idźcie na nią wojować. Kobiety – nie puszczajcie mężów na tę rzeź. Wy ich albo w ogóle więcej nie zobaczycie, albo zobaczycie bez rąk i bez nóg. Albo w najlepszym przypadku z psychiką zaburzoną na zawsze. Całe życie na środkach antydepresyjnych. Człowiek, który poszedł z bronią na Ukrainę, na Sądzie Ostatecznym zostanie oceniony jako morderca, który zmusił ludzi do tego, aby go zabili w obronie koniecznej.

Ci którzy myślą i mówią, że zajmują się polityką, to ludzie z mózgami w pełni wypłukanymi przez propagandę. Niepokoję się o ludzi cierpiących, krzywdzonych, tych, których rabują i gwałcą, oraz o tych, których będą zmuszać do robienia tego wszystkiego. Jeśli wy uważacie to za politykę, jest mi was szczerze żal. Nie posiadacie ani mózgów, ani serc. Człowiek posiada wolną wolę. Ostrzegam, że nikt z tych, kto dzisiaj popiera to szaleństwo nie zdoła usprawiedliwić się na Sądzie Ostatecznym. Każdy odpowie za swoje czyny, słowa i myśli.

Życzę wszystkim zastanowienia się, bojaźni Bożej, skruchy i miłości.

Miłuję was!

+ Andronik

***

Hieromnich Andronik (nie ujawnia swojego nazwiska), rodowity petersburżanin, znalazł się na Athosie, gdzie otrzymał święcenia kapłańskie dziesięć lat temu (2012 r.). Wcześniej był mnichem Monasteru Wałamskiego na jeziorze Ładoga i od swoich przełożonych otrzymał błogosławieństwo na wyjazd na św. Górę Athos. Obecnie żyje w pustelni należącej do athoskiej Wielkiej Ławry, greckiego monasteru, stawroupigii patriarchy konstantynopolitańskiego. Jest znanym, wirtualnym duszpasterzem Rosjan. Prowadzi m. in. blog na Instagrammie @m.andronikos. Poza tym jest malarzem ikon (ikonopisem).

tłum. Paweł Przeciszewski / Góra Athos

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Reklama