Rosyjskie prawosławie wobec Ukrainy

Agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę oznacza bardzo poważny problem dla rosyjskiego prawosławia, które jest silnie obecne w tym kraju.

Z kolei stojący do niedawna na czele Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego metropolita Wołodymyr (Sabodan) uczestniczył w pracach Wszechukraińskiej Rady Kościołów i Organizacji Religijnych, która – nie angażując się wyraźnie po żadnej ze stron konfliktu – apelowała o jego pokojowe rozwiązanie na drodze dialogu. Rada wezwała także ówczesne władze (prezydenta Janukowicza i jego rząd) do zapewnienia konstytucyjnych praw i swobód obywateli, do niestosowania siły wobec pokojowych zgromadzeń.

Następca Wołodymyra, metropolita Onufry (Bierezowski) - który na kijowskiej stolicy Patriarchatu Moskiewskiego zastąpił go w końcu lutego jako "strażnik patriarszego tronu" - 2 marca napisał list do moskiewskiego patriarchy Cyryla z prośbą, aby uczynił wszystko co w jego mocy, aby zapobiec rozlewowi krwi na Ukrainie na skutek ewentualnej zbrojnej interwencji rosyjskiej. Z kolei szef synodalnego wydziału ds. kontaktów z siłami zbrojnymi Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita białocerkiewski i bogusławski Augustyn (Markiewicz), 4 marca pobłogosławił ukraińskie wojsko na obronę ojczyzny.

Patriarcha Cyryl, zwierzchnik rosyjskiego prawosławia przesz długi czas nie zabierał głosu na temat wydarzeń na Ukrainie. Nie przyłączył się do propagandowej histerii jaką wokół ukraińskiego Majdanu wszczęły ośrodki związane z Kremlem.

Tymczasem ks. protojerej Wsiewołod Czaplin 28 stycznia podczas bożonarodzeniowego spotkania w Radzie Federacji Rosji wygłosił apel by kraje tzw. "Ruskiego Świata" czynnie postarały się wpłynąć na to, co dzieje się na Ukrainie. A 1 marca w rozmowie z portalem " Interfax-Religia" stwierdził, że "wkroczenie wojsk rosyjskich na Ukrainę jest pokojową i cywilizacyjną misja Rosji w tym kraju".

Wypowiedzi ks. Czaplina - o potrzebie interwencji na Ukrainie - odbiły się szerokim echem za granicą i interpretowane były jako oficjalne stanowisko Patriarchatu Moskiewskiego. Mało kto zdaje sobie sprawę, że ks. protojerej Czaplin jest w Patriarchacie Moskiewskim osobą z "trzeciego rzędu". W połowie lat 90-tych zaczynał pracę w Wydziale Relacji Zewnętrznych wraz z przyszłym metropolitą Hilarionem, z którym ostro rywalizował i rywalizację tę przegrał. Hilarion awansował i stał się osobą "numer dwa" po patriarsze Cyrylu. Ks. Czaplin został przesunięty z Wydziału Relacji Zewnętrznych na szefa ogrywającego marginalną rolę Wydziału ds. Kontaktów ze Społeczeństwem. Uchodzi za człowieka szukającego poklasku w mediach. Patriarcha jednak nie usuwa go ze stanowiska, prawdopodobnie dlatego, że ks. Czaplin jest popierany przez najbardziej zachowawcze kręgi Świętego Synodu.

Ruski Świat

O co chodzi w koncepcji "Ruskiego Świata", która od dawna propagowana jest przez Patriarchat Moskiewski? Zakłada ona istnienie jednego "prawosławnego narodu", który zamieszkuje dziś nie tylko Federację Rosyjską ale i Białoruś, Ukrainę czy nawet Mołdawię. Szczególną i "opatrznościową" rolę w "Ruskim Świecie" mają odgrywać naród i język rosyjski oraz tradycyjne "wartości rosyjskie".

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
  • M.R.
    26.03.2014 13:23
    Może nie jest to wyczerpująca analiza, ale jak na KAI, wręcz rewelacyjna! Jak się chce to można coś sensownego napisać, a nie pleść duby smalone i informacje ni z gruszki, ni z pietruszki.
    Kluczowe zdanie całego artykułu:"Biskupi RKP podkreślili, że granic Kościoła nie wyznaczają opcje polityczne, różnice etniczne ani nawet granice państwowe." No to jest zmiana rewolucyjna. Jeśli się utrzyma, będzie oznaczała stopniowe, ewolucyjne wyzwalanie się patriarchatu spod kurateli Kremla. Tylko - czy można w to wierzyć w sensie pozytywnym? To jest całkowite przekreślenie dotychczasowej historii rosyjskiego prawosławia, w ścisłym sojuszu z tronem. Ale - może jednak rewolucja bolszewicka dała prawosławnym biskupom do myślenia? Trzeba poczekać, aż do władzy dojdzie pokolenie nie uwikłane we współpracę agenturalną. Przecież praktycznie wszyscy obecni biskupi są wysokimi oficerami KGB. A to narzuca punkt widzenia. Z tego punktu widzenia car, generalissimus, czy prezydent - to to samo. A prawosławie kończy się tam, gdzie kończy się władza Kremla.
  • MAXIO
    26.03.2014 17:23

    Warto posłuchać....

    https://www.youtube.com/watch?v=y9fLsWL4Sgo&feature=youtu.be
  • Stefan
    27.03.2014 00:40
    Mowiac o rosyjskim prawoslawiu warto podac informacje, ktora niestety nie znalazla sie w zadnych mediach laickich. Takze wiekszosc mediow katolickich ja pominela. Otoz katolicy rosyjscy i ukrainscy zwrocili sie do papieza Franciszka aby poswiecil Rosje Niepokolanemu Sercu Maryji.Oto prosila Maryja w Fatimie i to poswiecenie nigdy nie zostalo oficjalnie dokonane przez zadnego z papiezy. Byly nieoficjalne "poswiecenia" przez wyslannikow z Watykanu, bylo poswiecenie swiata Maryji ale nigdy jasno i wyraznie Rosja nie zostala poswiecona Matce Bozej przez papieza, tak jak tego zadala Maryja w Fatimie aby zapobiec zlu, ktore Rosja bedzie szerzyc na swiecie.Komunizm sowiecki niby upadl ale Rosja, jak widac nie przestaje myslec o restauracji swojego imperium. Zobaczymy co zrobi papiez Franciszek,
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.