Wiara jako spotkanie z Bogiem

Wiara stanowi korzeń i początek zbawienia, jest zasadniczą decyzją i zasadniczą postawą w życiu chrześcijańskim.

Proces wiary urzeczywistnia się zatem etapami poczynając od momentu usłyszenia i zrozumienia (teoretycznego i praktycznego) poprzez postanowienie i decyzję (woli), a kończąc na całkowitym zdaniu się na Boga, który spotyka nas w Jezusie Chrystusie.

Taka wiara jest wprawdzie mało jasna, gdyż wykracza poza ludzkie pojęcia, a zatem w tym sensie pozostaje ryzykiem. Ale właśnie dlatego zdecydowanie się na wiarę to akt w pełni wolny, człowiek nie czuje się zniewalany, zmuszany, pokonywany, przeciwnie, może się otworzyć na nowe światło nie mające już źródła w nim samym. Bóg daje mu „oczy wiary” (Augustyn), jakimi może dostrzec ową niedościgłą jasność tajemnicy, w którą chętnie się angażuje i z którą się wiąże. Mimo tak wielkiej, po ludzku biorąc, niepewności i możliwości podważenia, wiara jest pewna ponad wszystko, gdyż nie opiera się na ludzkiej wiedzy i na ludzkim doświadczeniu, ale na Bogu, który nie może się mylić ani kłamać. „Kto wierzy, ten nie drży”, ten „wsparty jest na Bogu”.

Wiara jako spotkanie z Jezusem Chrystusem

Ujęcie wiary przedstawione w poprzednim fragmencie, znajduje uzasadnienie w Piśmie świętym. Już w Starym Testamencie pod pojęcie wiary podpadała każda postawa człowieka w jego relacji do Boga. Odpowiednikiem Bożego objawienia i wezwania ze strony człowieka jest słuchanie, pytanie, opieranie się, posłuszeństwo i czyn. Bóg objawia się bezpośrednio wielkim mężom Starego Testamentu i każe im przekazać narodowi to wszystko, co usłyszeli od Niego. Takie postacie, jak Noe, Abraham, Mojżesz, prorocy czy Job, stanowią przykład właśnie takiej całościowej postawy człowieka, który żyje wezwaniem Bożym. Nie na darmo św. Paweł w Liście do Rzymian nazwał Abrahama „ojcem wiary". Zaś w Liście do Hebrajczyków został przedstawiony ów długi szereg świadków wiary kończący się na Jezusie, „który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala” (Hbr 12,2).

W Nowym Testamencie wiara polega na zetknięciu się konkretnego człowieka z Jezusem. Jako warunek wymagana jest tu przemiana serca (metanoia). Znaczy to, że człowiek winien być wolny od uprzedzeń, otwarty na to, czego Jezus od niego żąda, i winien oddalić od siebie wszelką krnąbrność rozumu oraz woli. Ma on zmienić kierunek, zwrócić się do Jezusa, zdać się na Niego całkowicie i wyłącznie, wreszcie ma bezwarunkowo pójść za Nim. Zaufanie płynące z wiary, nieograniczone „Tak” wobec problemu Jezusa oznacza zbawienie dla człowieka. Kto raz zdał się na Jezusa, ten rozpoczyna z Nim wszystko na nowo. Ten myśli i postępuje wychodząc już tylko z Jego pozycji.

Więcej na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama