Wielkość i nędza człowieka

Cel Jego przyjścia można tak ująć: Bóg chce się darować światu, aby go pociągnąć ku sobie.

... jeszcze w grzechu

A miłość ta nigdy nie ustaje. Nawet człowiek, który odwraca się od Boga, jeszcze jest miłowany. „Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5,8).

Wolność wielkością człowieka


Miłość Boża traktuje nas zatem niezmiernie poważnie. Bóg pozostawia nam wolność, nawet i tam, gdzie Jemu samemu mówimy „nie”. Nawet tam, gdzie człowiek naraża się na grzech, może być pewny: Bóg także tu respektuje jego wolę. Bóg jest wierny. On nie koryguje swoich postanowień jak zirytowany człowiek. On nie posługuje się swoją władzą jak atutową kartą. On rzeczywiście miłuje.

Ludzie reagują inaczej: kto nie trzyma z nimi, z tym zrywają na przyszłość. Jeśli tylko mają ku temu sposobność, korzystają ze swej władzy, aby przeprowadzić własną wolę. Iluż to na przykład rodziców chce wymóc miłość na swoich dzieciach i właśnie przez to ją traci. Kto jest jednak słaby, musi prawopodobnie tak postępować. Stąd też pozostaje całkowicie dla nas niezrozumiałe to, że Bóg daje nam wolność nawet tam, gdzie my podnosimy rękę przeciwko Niemu.

Czyż dziwi nas, że wielu ludzi mylnie właśnie to, co jest wyrazem Boskiej suwerenności uważa za „bezradność Bożą” wobec Jego świata. Proszę tylko pomyśleć o borchertowskim przedstawieniu Boga jako starego, bezradnego mężczyzny, który ustawicznie lamentuje: „Ach moje dzieci. One wszystkie są moimi dziećmi, ale nie potrafię nic zrobić”. Czyż dziwi nas nadal, że w takim razie ludzie postępują według maksymy: „Jeden grzech więcej lub mniej nie robi różnicy. Bóg nie jest przecież taki”; „wszyscy dostaniemy się do nieba”. Wobec takich błędnych interpretacji każda miłość jest bezbronna, nawet miłość Boga. A mimo to Bóg nie pozbawia człowieka danej mu wolności. Nawet gdyby nam samym wydawało się to nieraz bardzo wskazane. On 'nie chciał stworzyć bezwolnego narzędzia ani marionetki, ale właśnie człowieka.

Dlatego, że Bóg szanuje i traktuje poważnie wolność człowieka, ten bierze na siebie pełną odpowiedzialność i ponosi wszelkie konsekwencje płynące z własnych decyzji. Nasze decyzje są również dla Boga ,,wiążące”, jeśli wolno tak powiedzieć. To znaczy, On nie narzuca się temu, kto Go wyrugowuje. O tyle więc powiedziane Bogu i przez całe życie podtrzymane „Nie” może rozstrzygnąć na całą wieczność. Im wyżej ktoś stoi, tym niżej może upaść.

Więcej na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama