Wielkość i nędza człowieka

Cel Jego przyjścia można tak ująć: Bóg chce się darować światu, aby go pociągnąć ku sobie.

Wolność nieszczęściem człowieka


Wolność człowieka stanowi równocześnie jego zagrożenie. Każdej zdolności i każdego talentu można również nadużyć do złych celów. Tak więc istnieje straszna możliwość nadużycia wolności, czynienia zła i niegodziwości. Odnosi się wrażenie, że one są często mocniejsze aniżeli dobro. Wierność i miłość są zdradzane, doznają zawodu. Jeden drugiemu jest wilkiem. Na tym pięknym świecie równocześnie spotyka się morze krwi i łez.

Skąd zło? Zgodnie z Biblią dwie możliwości odpadają z góry: nie ma obok Boga jakiejś drugiej, złej, przeciwboskiej wszechmocy, która wprowadzałaby zło do dobrego stworzenia. Bóg jest jedynym sprawcą wszelkiego stworzenia. Także On nie stwarza zła, zdecydowanie pragnie dobra i występuje przeciwko złu. Bóg pragnie, by świat był szczęśliwy (Rdz 1,31).

Zgodnie z Biblią głównym źródłem zła jest nadużycie wolności. Jedynie człowiek, obdarzony wolnością, może przekreślić wolę Stwórcy, może zakłócić porządek natury i życia, a tym samym wprowadzić zło na ten świat mówiąc „Nie”, gdy idzie o zamiary Boga (Rdz 3,1 nn).

Czym jest grzech?


Owo „Nie” w odniesieniu do woli Boga, który chce dla nas dobra, nazywamy grzechem. Musimy pojęcie to poznać w całej jego okropności, w przeciwnym bowiem razie wszystko, co dalej powiemy, pozostanie niezrozumiałe i rozczaruje nas. Właściwie istnieje tylko jeden jedyny grzech: odepchnięcie miłości Bożej. W Starym Testamencie nazywa się go również: „niewiernością”, „zerwaniem przymierza, które zawarł Bóg z człowiekiem”. Tym samym człowiek daje w gruncie rzeczy do zrozumienia, że wystarcza sam sobie, że nie potrzebuje Boga. To zaś jest odwrócenie całego porządku do góry nogami. Bóg i człowiek są wzajemnie dla siebie, ale człowiek zerwał więź z Bogiem i uznał siebie za probierz całego porządku.

Oczywiste, że nie przy każdym grzechu uświadamiamy to sobie tak wyraźnie, ale każdy z nas doświadcza i wie, czym jest zawód, zaniedbanie. Doskonale rozumiemy, iż pozostajemy daleko w tyle w stosunku do tego, czym moglibyśmy i czym winniśmy być zgodnie z planem Bożym.

Przykazania, w których zostaje nam uwidoczniona wola Boża, nie są więc szykanami ani swawolą - mają one na względzie największe dobro poszczególnego człowieka i całej wspólnoty ludzkiej. Czyż byłoby na przykład możliwe współżycie ludzi bez prawdomówności, bez miłości rodziców albo bez ochrony własności? Grzech jest właściwie dlatego największą głupotą człowieka i bezsensem, ponieważ Boży plan świata jest dobry dla człowieka. W grzechu człowiek się rujnuje. Staje się obcy sobie samemu. Zapewne każdy już tego doświadczył, gdy po dopuszczeniu się grzechu nie mógł zrozumieć, dlaczego tak postąpił. Kto zatem widzi w wierze jedynie gąszcz zakazów i przepisów, które wkraczają w jego życie i przeszkadzają, albo widzi w niej nawet zasieki z drutu, które są przyczyną naszych niechybnych upadków, ten nie doświadczył jeszcze, czym faktycznie jest wiara.

Więcej na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama